"W ostatnim czasie Rosja zgromadziła ponad 100 tys. żołnierzy przy swej granicy z Ukrainą" - przypomina agencja Reutera. W związku z tą sytuacją obawy wyraziły Stany Zjednoczone, które twierdzą, że Rosja przygotowuje inwazję na Ukrainę, jeżeli środkami dyplomatycznymi Kreml nie zdoła osiągnąć swoich celów.
Rosja zaprzecza planom ataku
"Rosja zaprzecza planom ataku na sąsiada, niemniej zastrzega, że może podjąć bliżej nieokreśloną wojskowa akcję w przypadku nie spełnienia jej żądań" - przypomina Reuters.
Kanada, gdzie obywatele pochodzenia ukraińskiego stanowią znaczną i politycznie wpływową mniejszość, od czasu zajęcia przez Rosję Półwyspu Krymskiego w 2014 prowadzi twardą politykę wobec Kremla.
"Minister spraw zagranicznych Kanady Melanie Joly uda się w przyszłym tygodniu z wizytą do Kijowa, by potwierdzić wsparcie Ottawy dla suwerenności Ukrainy, a także zapewnić o pomocy w odpieraniu "agresywnych ataków" ze strony Rosji" - przekazały kanadyjskie władze.
We wtorek premier Kanady Justin Trudeau w rozmowie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim zapewnił, że w przypadku jakiejkolwiek inwazji, Rosję spotkają się ze strony Kanady "poważne konsekwencje, w tym sankcje".
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.