Dziennik.pl logo

Zaliczki groźne dla branży turystycznej

8 listopada 2010, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zaliczki groźne dla branży turystycznej
Shutterstock
Biura podróży stosują przedpłaty, aby obniżyć ceny swoich wycieczek. Ale jednocześnie ryzykują upadłość w razie złej sprzedaży.

TUI Poland to kolejne biuro, które zdecydowało się na kontrakty gwarancyjne. Polegają one na tym, że biuro już teraz płaci za miejsca w hotelach czy samolotach, choć wycieczek jeszcze nie sprzedało. Jak udało się dowiedzieć „DGP”, w ten sposób w TUI zostanie zabukowane na sezon letni 2011 r. prawie 50 proc. obiektów.

Podobni jest w większości obecnych w kraju biur podróży. Itaka przyznaje, że w ramach kontraktów gwarancyjnych zabukowała blisko 90 proc. hoteli w swojej ofercie. Podobnie jest w Sky Clubie.

Groźne zaliczki

Takie rozwiązanie ma jednak złą stronę. Wiąże się z koniecznością zrobienia przedpłaty za zarezerwowane pokoje przynajmniej z rocznym wyprzedzeniem. To oznacza zamrożenie sporych pieniędzy na dłuższy czas. – Czasem na jeden tylko hotel trzeba wyłożyć 1 mln zł. Bywa, że jest to nawet 1 mln euro, gdy umowa jest zawierana na więcej niż rok, bo np. opiewa na trzy czy pięć lat – mówi Piotr Henicz, wiceprezes zarządu Itaki.

Biorąc po uwagę, że ofertę małego biura stanowi około 100 hoteli, a większego 250 – 300, kwoty przeznaczane na gwarancje mogą być liczone nawet w setkach milionów złotych. Zwłaszcza że w ten sposób rezerwowane są też miejsca w samolotach.

Dlatego, jak zauważa Krzysztof Wroński, wiceprezes biura podróży Wygoda Travel Group, kontrakty, zamiast pomóc, mogą zaszkodzić touroperatorom. – To właśnie one są przyczyną upadku biur, które przeszacowały swoje możliwości sprzedażowe lub spotkały się z niekorzystnymi zjawiskami wpływającymi na zachowania turystów, takimi jak np. trzęsienie ziemi czy konflikty zbrojne – tłumaczy Krzysztof Wroński.

Każde zawirowanie, które sprawi, że sprzedaż będzie odbiegała od planowanej, naraża biuro na straty. – Jeśli wulkan uniemożliwi wylot z Egiptu 100 klientów, to biuro nie tylko poniesie koszty organizacji przedłużonego pobytu dla tych gości, lecz także musi zwrócić pieniądze tym, którzy nie wylecieli z Polski, i pokryć wydatki za zarezerwowane, ale niewykorzystane pokoje – wyjaśnia Krzysztof Wroński.

W rezultacie kontrakty gwarancyjne mogą zaszkodzić. Szczególnie że już od dwóch lat spada popyt na zagraniczne wycieczki. W 2011 r. ma być mniejszy o kolejne 10 proc., co odbije się na finansach większości touroperatorów. A już obecnie ich kondycja nie jest najlepsza. – Analiza z listopada pokazuje, że 39 proc. touroperatorów znalazło się w bardzo złej kondycji finansowej, a 28 proc. w złej – zauważa Tomasz Starzyk z firmy badawczej Dun & Bradstreet Poland.

Walka na cenę

Spadek sprzedaży zmusza więc firmy do poszukiwania sposobów na przyciągnięcie klientów do oferty biura. Jednym z nich zaś są właśnie kontrakty gwarancyjne. – Przejście na kontrakty gwarancyjne pozwoli nam uzyskać dwa razy lepsze ceny za pokoje – tłumaczy Marek Andryszak, prezes zarządu TUI Polska.

Dlatego mimo zagrożeń biura tak szeroko korzystają z kontraktów. – Ryzyko jest oczywiście większe, ale mamy pewność, że hotel, który wybraliśmy, będzie dostępny dla naszych klientów – tłumaczy Piotr Henicz, wiceprezes zarządu Itaki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Warszawa 16.03.2026  Dziennikarka DGP Patrycja Otto.
Patrycja Otto

Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj