Prezes Polskiej Izby Turystyki Paweł Niewiadomski twierdzi jednak, że w razie jakiegoś zagrożenia, biura podróży będą natychmiast reagować. Niemniej dwa najpopularniejsze kurorty znajdują się prawie 500 kilometrów od Kairu. Z informacji dochodzących od rezydentów biur podróży wynika, że na miejscu nie ma żadnych zagrożeń.

Reklama

Piątek to dzień urlopowych wylotów z Polski do Egiptu. Póki co Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza wyloty do dużych, egipskich miast. Zaznacza jednak, że kurorty typu Hurghada czy Sharm El Sheikh są bezpieczne. Niemiecki i rosyjski MSZ odradzają swoim obywatelom jakiekolwiek podróże w ten rejon.

Tymczasem w polskich biurach podróży nie ma najmniejszego problemu, żeby nawet teraz wykupić wycieczkę do Egiptu. Przedstawicielka jednego z nich powiedziała Polskiemu Radiu, że dopóki nie pojawi się ostrzeżenie ze strony MSZ, wycieczki będą normalnie znajdować się w ofercie.

Tygodniową wycieczkę do Egiptu można już znaleźć za 1300 złotych. Paweł Niewiadomski uważa, że taka cena wcale nie musi być oszustwem. Trzeba jednak dokładnie przeanalizować wtedy ofertę tego biura podróży. Może to być przecież chwilowa, krótkotrwała promocja. Jeżeli jednak biuro na stałe w ofercie ma wycieczkę w tak niskiej cenie, to lepiej na takiego touroperatora uważać.

W Ministerstwie Spraw Zagranicznych trwają konsultacje na temat dalszych działań i ewentualnych komunikatów dla turystów wybierających się do Egiptu. Ostatnie doniesienia z Kairu mówią o 638 zabitych w środowych zamieszkach. Islamiści mówią nawet o trzech tysiącach.