Dziennik Gazeta Prawana logo

Legalne oscypki tylko w Zakopanem

1 maja 2008, 11:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oscypki zniknęły ze sklepów. Od maja serki z owczego mleka, które do tej pory nazywaliśmy oscypkami, straciły prawo do korzystania z tej nazwy. Pozwolenie na produkcję oscypków ma teraz tylko jeden baca w Polsce. Jego oscypki można kupić tylko w Zakopanem.

Legalnego, unijnego oscypka można kupić tylko w zakopiańskich delikatesach "Turysta". Wszystkie inne, wystawione na sprzedaż na targowisku pod Gubałówką, na Krupówkach czy gdziekolwiek indziej w Polsce, są nielegalne. A to za sprawą wymogów Unii Europejskiej, które jak dotąd spełnił tylko jeden producent, baca Kazimierz Furczoń - pisała "Gazeta Krakowska"

"Na razie sam jestem, bo inni bacowie nie spełniają jeszcze wszystkich wymogów" - mówi Furczoń, baca z Leśnicy, członek zarządu Związku Hodowców Owiec i Kóz.

Kolejni bacowie dołączą do niego już niedługo. "Czterej bacowie z powiatu tatrzańskiego otrzymali już numery weterynaryjne. Ale wszystkie te kontrole i badania muszą trochę potrwać, tak, że najpóźniej do końca czerwca, wszystkie formalności powinni przejść" - tłumaczy Furczoń.

Tymczasem gaździny handlujące serkami w Zakopanem nie kryją oburzenia. "Dlaczego tylko bacowie mają zarabiać na naszych oscypkach, przecież to nasze wspólne, całego Podhala dobro!" - żali się jedna z handlarek. "My też harujemy od rana od nocy na gazdówkach, w świątek, piątek, a potem całe dnie wystajemy na ulicy w mrozie i deszczu, żeby co sprzedać. To teraz nasze oscypki, choć je robimy od pokoleń, będą już niedobre?" - pytają.

Ich rozgoryczenie jest tym większe, że co miesiąc muszą płacić do zakopiańskiego Urzędu Miasta sporą sumę, nawet i 5 tys. zł za możliwość handlowania oscypkami na Krupówkach.

Bacowie i gaździny bez certyfikatu mają też inny sposób na obejście unijnych wymogów. Już od zeszłego roku na Krupówkach i przy drogach dojazdowych do Zakopanego stoją stoiska, na których można kupić "scypki" i "pastę serową". "Składem się nie różnią, ale nikt się nie czepia, bo Unia rejestruje tylko produkcję i handel oscypkami i bryndzą" - mówią porozumiewawczo mrugając okiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj