W Bieszczadach najpiękniej jest w październiku, ponieważ wtedy na drzewach wybarwiają się liście. Ale na festiwal kolorów trzeba jeszcze poczekać. Wszystko przesuwa się w czasie – powiedział Kazimierz Nóżka z Nadleśnictwa Baligród w krótkim filmie opublikowanym na facebookowej stronie Nadleśnictwa Baligród. Nie ma też pewności, kiedy liście na drzewach zmienią barwy i jak długo będą tak wyglądać.
Może się tak zdarzyć, że za chwilę przyjdzie mocniejszy przymrozek, wiatr, deszcz i strąci mnóstwo liści, które nie są jeszcze kolorowe na tyle, by nas zachwycać. A wtedy nastanie szarość – przekazał Nóżka.
W filmie przedstawiającym widok na góry, lasy, polany i doliny leśniczy zachęca, żeby nie czekać i przyjechać w Bieszczady już teraz, kiedy jest jeszcze ciepło. Pobyć samemu z tym pięknem, które nas otacza. Warto posłuchać sójki orzechówki, warto wybrać się na grzyby. Są rydze, szlachetne jesienne grzyby. Może więc wrócicie z pojemnikiem smakowitych grzybów i będą wam tam daleko w mieście przypominać zapach, smak i piękno bieszczadzkiej krainy. Wpadajcie. Warto – namawia Kazimierz Nóżka.
Na dowód tego, że w Bieszczadach nastał czas na rydze, leśniczy opublikował w internecie drugi film. W jednym miejscu znalazł 9 zdrowych okazów, w pomarańczowo-żółtych odcieniach. Niech sobie ludziska przyjdą i zbierają te dary lasu – mobilizuje leśniczy Kazimierz Nóżka.
autorka: Agnieszka Lipska
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.