Aktualnie Adam Bielecki i Janusz Gołąb schodzą w kierunku obozu III i być może uda im się zejść dzisiaj do obozu II na wysokości 6450 m n.p.m., gdzie czeka na nich kierownik wyprawy Artur Hajzer. O pełnym sukcesie będzie można mówić, gdy wszyscy himalaiści zejdą do bazy, co jest planowane na 10 lub 11 marca.

Reklama

Wejście jest drugim w historii zimowym wejściem na ośmiotysięcznik w Karakorum. Kierownikiem wyprawy jest Artur Hajzer, a kierownikiem bazy alpinistka Agnieszka Bielecka. Ponadto wyprawa korzystała z pomocy dwóch wspinaczy pakistańskich - Ali Sadpara i Shaheen Baig.

Wejście odbyło się tzw. drogą japońską od strony północno zachodniej. Zdobywcy dokonali wejścia bez użycia aparatury tlenowej. Wyprawa założyła bazę 21 stycznia 2012 roku, a szczyt został zdobyty 49 dnia od rozpoczęcia akcji górskiej.

Tymczasem od strony południowej do szczytu zbliża się trzyosobowy zespół innej, międzynarodowej wyprawy w składzie: Gerfried Goeschl (Austria), Cedric Hahlen (Szwajcaria) oraz Nissar Sadpara (Pakistan). Czwartkowe wiadomości od zespołu były bardzo optymistyczne, jednak wbrew oczekiwaniom musieli zabiwakować na wysokości 7700 m. Mimo dużego zmęczenia planują jednak wejście na szczyt dzisiaj w godzinach popołudniowych. Jeżeli zdobędą szczyt prawo do miana pierwszych zimowych zdobywców będzie się należało całej piątce.

Wejście Adama Bieleckiego i Janusza Gołębia to kolejny wielki polski sukces w himalaizmie zimowym. Polska wyprawa na Gasherbrum I odbywa się w ramach programu Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015, którego celem jest zdobycie niezdobytych dotąd zimą ośmiotysięczników.

Reklama

W sumie Polacy jako pierwsi zdobyli 9 ośmiotysięczników. Na liście czekających na zimowych zdobywców ośmiotysięczników zostały już tylko trzy: K2, Broad Peak i Nanga Parbat.