Dziennik Gazeta Prawana logo

Kultowy "Hotel California" z piosenki obchodzi setne urodziny

10 kwietnia 2012, 13:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
hotel california beverly hills
Kultowe miejsce obchodzi 100. urodziny/Shutterstock
Najbardziej znane różowe mury Kalifornii "The Beverly Hills Hotel" będzie niebawem obchodzić setne urodziny. Po raz pierwszy goście zawitali do pokoi 12 maja 1912 roku. Wszyscy znają to miejsce, choćby z okładki albumu "Eagles" pod tytułem "Hotel California".

Dzisiaj kalifornijska ostoja luksusu patrzy wstecz. Gwiazdy złotej ery Hollywood w latach 40. i 60. traktowały jako obowiązek nocleg w tym hotelu. Do dziś kręcą się po nim piękni i bogaci z całego świata.

Mocno związane z historią tego miejsca jest życie zmarłej przed rokiem Elizabeth Taylor. Już jako dziecko bardzo często spędzała noce w "The Beverly Hills". Jej ojciec prowadził bowiem w lobby galerię sztuki, a ona go często odwiedzała. Później przyjeżdżała tu z kolejnymi kochankami i wynajmowała jeden z ekskluzywnych bungalowów. Po sześciu z ośmiu ślubów właśnie w tym hotelu spędzała miesiąc miodowy.

Z powodu charakterystycznego koloru murów, hotel często nazywano "Pink Palace" (z ang. pałacem różu). To określenie po raz pierwszy pojawiło się w 1948 roku. Wówczas mieszkał już tam amerykański miliarder Howard Hughes. Przez 30 lat od 1942 roku spędzał czas w jednym z domków, a często rezerwował 20 dodatkowych, by mogli odwiedzić go znajomi, przyjaciele i żona. Swojego cadillaca na dwa lata zaparkował przed hotelem i ani razu nim nie jeździł. W oponach nie miał już powietrza, a wokół samochodu zaczęły rosnąć kwiatki.

W latach 40. o skandal zadbała Marlena Dietrich. Niemiecka aktorka i piosenkarka weszła do restauracji hotelowej "The Polo Lounge" w spodniach - w ówczesnych czasach nie do pomyślenia! To ona właśnie doprowadziła do tego, że w hotelu obowiązywała mniej oficjalna moda aniżeli na salonach.

Aktorzy, piosenkarze, politycy, członkowie rodziny królewskiej - oni wszyscy byli gośćmi w najbardziej znanym w Los Angeles hotelu. Tam się kochano, brano śluby i świętowano zdobycie Oscara.

Stałym gościem była Marilyn Monroe, która uwielbiała przesiadywać w cieniu bananowych palm i pachnących żywopłotów. Tutaj miłość konsumował John Lennon z Yoko Ono. Przez tydzień potrafili nie wychodzić z bungalowu.

Jeśli ktoś chciałby poczuć się niczym gwiazda Hollywood, może w każdej chwili przyjechać do "The Beverly Hills Hotel". Pokój kosztuje 375 euro za noc, wynajęcie domku 1012 euro. Nawet dzisiaj, mimo wielu przeróbek i zmian właścicieli hotel nie zmienił swojego oblicza i nadal jest jednym z najbardziej ulubionych przez znane osobistości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj