Dziennik Gazeta Prawana logo

Sławna dzielnica Gangnam wcale nie miała być sławna

5 lutego 2013, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Psy wykonuje swój hit "Gangnam style"
Psy wykonuje swój hit "Gangnam style"/AP
Jaka dzielnica Seulu jest najbogatszą, a zarazem stanowi centrum koreańskiego popu? Jeszcze niedawno mało kto odpowiedziałby na to pytanie. Dziś wie to każdy: Gangnam. W swoim przeboju "Gangnam style" Psy chciał wykpić to osobliwe miejsce. A uczynił je sławnym...

Dzięki koreańskiej muzyce pop, która cieszy się teraz na świecie wielką popularnością, coraz więcej mówi się o Seulu. Rząd ma nadzieję, że zainteresowanie stolicą Korei będzie trwać dłużej niż moda na przebój "Gangnam style".

35-letni, południowokoreański raper Psy, czyli Jae-sang Park, który jest autorem wspomnianego hitu, stał się w ostatnich miesiącach globalną gwiazdą. Teledysk do jego piosenki "Gangnam Style" był pierwszym filmem na YouTube, jaki obejrzało ponad miliard osób. W klipie dość komicznie wystrojony artysta wykonuje taniec przypominający kowboja ujeżdżającego rumaka na rodeo.

Skąd w ogóle wziął się tytuł przeboju muzyka o pseudonimie Psy? Gangnam to nazwa jednej z dzielnic Seulu, określanej jako koreańskie Beverly Hills. Tu mieszczą się siedziby największych firm technologicznych i centrum finansowe. Tu można zrobić zakupy w ekskluzywnych butikach Louis Vuitton i Jimmy Choo. Gangnam jest też stolicą popularnego gatunku muzycznego, K-pop. Psy chciał wykpić tę okolicę, ale zamiast tego ją rozsławił.

- pisze "The Guardian" o subkulturze, która w dzielnicy Gangnam znalazła swój matecznik.

K-pop wciąga jak narkotyk. - - powiedziała brytyjskiemu dziennikowi Lavinia Pletosu, 22-latka z Włoch. Jej zdanie podziela Kanadyjka Mary Zhang: - .

Ministerstwo kultury i turystyki planuje wybudować w Gangnam stadion, na którym można by organizować wielkie imprezy K-popowe, a także stworzyć aleję gwiazd wzorowaną na tej hollywoodzkiej. Mówi się też o pomniku Psy. Już teraz w Gangnam organizuje się darmowe koncerty, zajęcia taneczne, wydarzenia typu flash mob (tłum ludzi, który spotyka się nagle w jednym miejscu, by przeprowadzić jakąś nietuzinkową akcję) czy pokazy fryzjerskie. Ma to zachęcić cudzoziemców do przyjazdu. Na razie ten plan udaje się wykonać z nawiązką. Od 1988 r. o 15 proc. rocznie rośnie liczba turystów odwiedzających Koreę Południową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP Life
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj