Hongkong wygrał po raz drugi z rzędu. To największa i najbardziej znacząca metropolia w Azji. Bardzo często Europejczycy to miasto wykorzystują jako przejściowy stop w podróżach po Azji lub Australii.

Reklama

Wielu wykorzystuje ten przystanek na zakupy. W Hongkongu można znaleźć niemal wszystko. To miasto kosmopolityczne, z rewelacyjnymi hotelami, restauracjami i oferujące prawdziwy raj dla pragnących wydać parę groszy.

Boom, jaki przeżywa Azja wiąże się również z tym, że to głównie Azjaci coraz częściej podróżują. Wolą jednak udać się do bliskich regionów, w obrębie własnego kontynentu. To tłumaczy, dlaczego takie miejsca jak obszar Yssykkoel w Kirgistanie cieszyły się znacznie większym zainteresowaniem aniżeli jeszcze rok temu.

Przypuszcza się, że w kolejnych latach ten trend będzie się utrzymywał, a wysoko w rankingu będzie wiele następnych azjatyckich celów - zwłaszcza w Indonezji i Korei Południowej.

W rankingu tuż za Hongkongiem znalazł się Singapur. Z europejskich miast najwyżej notowany jest Londyn - na trzeciej pozycji. Później są kolejne azjatyckie miejsca - Kuala Lumpur, Makau i Bangkok. Zaskakujące jest, że aż na siódmej pozycji znalazła się turecka Antalya. Tuż za nią Shenzen, Nowy Jork i Stambuł.