– zapewnia w rozmowie z Dziennik.pl Jarosław Kałucki, rzecznik Travelplanet.pl.
Nic dziwnego, że coraz bardziej liczą się teraz oryginalne programy tematyczne, niebanalna fabuła i celebryta znany nie tylko w swojej branży. -dodają przedstawiciele biur podróży. A firmy prześcigają się w wymyślaniu coraz to bardziej ciekawych propozycji.
Co oferują?
– dopytujemy.
– odpowiada Jarosław Kałucki. Patrycja Huras, manager wypraw w Zingtravel.pl dodaje: - – zastrzega.
kolejne przykłady jednym tchem wylicza Marcin Dębski z TravelArchitecs. Piotr Malicki, właściciel biura PlanetEscape: -
Ostatnio Piotr Malicki szukał nawet plaż na Malediwach, które nie mają zbyt grubego piasku ("by dzieci nie porysowały kolan"), z kolei Patrycja Huras przygotowała wyprawę do Japonii, która omijała wszystkie turystyczne "must see". Klienci zażyczyli sobie, by poznać kraj od strony życia codziennego, najlepiej z perspektywy zadomowionych tam Polaków. Dwa tygodnie oprowadzał ich więc po kraju absolwent japonistyki, bloger piszący o Japonii, który mieszka tam od czterech lat, a wcześniej ożenił się z Japonką.
Ale wcale nie muszą to być tak odległe kierunki - zastrzegają przy tym nasi rozmówcy. Bywa, że Polacy szukają też wycieczek po Europie, w których najważniejszy jest właśnie ciekawy program. To może być: zwiedzanie Szwajcarii przez Grand Tour of Switzerland, czyli trasą będącą odpowiednikiem legendarnej amerykańskiej Route 66 czy też np. trekking przez rumuńską część Karpat lub do Santiago de Compostela. Rowerem po Istrii albo znad Wigier do Wilna śladami Mickiewicza – przykładów też nie brakuje.
Dlaczego?
– tak ten fenomen tłumaczy Jarosław Kałucki.
Coraz częściej ważnym elementem, jak podkreśla, jest obecność eksperta, który a to poprowadzi lekcje salsy – najlepiej na Kubie albo np. jogi – to już w Indiach. Równie dobrze może być np. enolog, który na winnym szlaku nad Renem, Mozelą, Rodanem, w regionie Rioha, ale również u sąsiadów na Słowacji, opowie o specyfice produkowanych tam win. -
Inna sprawa, że taki oryginalny wypad zagranicę to coraz częściej także prezent. – dodaje Patrycja Huras z Zingtravel.pl.
Wbrew pozorom jednak, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie indywidualny travel planning nie jest niczym nadzwyczajnym, w Polsce to nadal zjawisko stosunkowo młode, zauważa na koniec Marcin Dębski z TravelArchitecs. – od razu jednak zastrzega. –