Możliwość stosowania kary więzienia wobec osób, które podadzą nieprawdziwe informacje w formularzu lokalizacyjnym, co zapowiedział we wtorek minister zdrowia Matt Hancock, wzbudziła w Wielkiej Brytanii spore kontrowersje.
Kara "całkowicie nieproporcjonalna"
- napisał na łamach "Daily Telegraph" były sędzia Sądu Najwyższego Jonathan Sumption, który zarzucił ministrowi zdrowia, że stracił kontakt z rzeczywistością.
W podobnym tonie wypowiedział się były poseł konserwatystów i były prokurator generalny Dominic Grieve, który określił tę karę jako "całkowicie nieproporcjonalną". - mówił w rozmowie z BBC.
Czerwona lista
Shapps wyjaśnił, jak restrykcje dotyczące podróży są wprowadzane ze względu na obawy rządu w związku z nowymi wariantami koronawirusa, które mogą być sprowadzane do Wielkiej Brytanii przez podróżnych unikających kwarantanny.
mówił w stacji Sky News.
Na tzw. czerwonej liście znajdują się obecnie 33 państwa, głównie Ameryki Południowej i Afryki, ale też Portugalia i Zjednoczone Emiraty Arabskie, które uznano za obszary wysokiego ryzyka z powodu południowoafrykańskiego i brazylijskiego wariantu wirusa. Od poniedziałku wszyscy obywatele i rezydenci Wielkiej Brytanii oraz Irlandii przyjeżdżający z nich będą musieli odbyć 10-dniową kwarantannę w jednym ze wskazanych przez rząd hoteli i pokryć jej koszt, ustalony na 1750 funtów od osoby.
Osoby, które przebywają w tych krajach, a nie są obywatelami bądź rezydentami Wielkiej Brytanii i Irlandii, obowiązuje zakaz wjazdu do Wielkiej Brytanii.