Palą, niszczą, zakładają lewe interesy. Z najmu krótkoterminowego korzysta coraz więcej gości

| Aktualizacja:

Spędzają gospodarzom sen z powiek. Palą, niszczą, zakładają lewe interesy. Nic sobie nie robią nawet z wizyt policji. Z najmu krótkoterminowego korzysta coraz więcej gości.

wróć do artykułu
  • ~kibic
    (2018-09-09 18:48)
    Konfrontacja polskiej kultury z polska glupota.
  • ~Bnml
    (2018-09-09 17:21)
    Sprzątam takie mieszkanie .luksusowy apartament.i žygac mi się chce co mogą zrobic z mieszkaniem w jedną noc
  • ~koluszek
    (2018-09-09 17:15)
    ja setki razy korzystałem z airbnb i poza paroma dziwnymi przypadkami zawsze jest miło czysto i przyjemnie, mieszkanie zostawiam zawsze w takim samym stanie jak zastaję.
  • ~jaity
    (2018-09-09 14:17)
    Po jakie licho ci ludzie się przemieszczają? Od siebie i swoich kompleksów nie uciekną, a tylko ocieplają klimat latając samolotami bez ważnej konieczności.
  • ~komtiks
    (2018-09-09 13:34)
    Bez przesady jako turysta nie interesuja mnie lewackie piec psychologicznych potrzeb tylko klucz, w miare wygodne lozko, prysznic, czajnik i stol do kolacji. Zwiedzajac praktycznie nie przebywam w miejscu noclegu i airnb oferuje mi jedna cenna rzecz poczucie iz mam w obcym terenie namiastke domu do ktorego nie wlazi mi pokojowka i nie dokonuje uporczywego sprzatannia przypominajac mi iz nie jestem u siebie. Po wyjezdzie zawsze sprzatne ale przez te 4 dni chcialbym miec swoj bajzel zamkniety na klucz i to wszystko, a jesli ktos ma pecha z goscmi to niech zrezygnuje z wynajmu, problemy sa wpisane w kazda ludzka dzialalnosc, a to prawie pieniadze za darmo.
  • ~Agata
    (2018-09-09 12:41)
    Nie często czyta się tak jednostronne artykuły. Airbnb rozwija się tak porządnie prężnie, bo ma też masę plusów. Między innymi znacznie poszerza bazę noclegową danej miejscowości, szczególe, gdy dzieją się tam ważne wydarzenia. Nie wyobrażam sobie też lepszej opcji na podróż z dziećmi, niż wynajęcie całego mieszkania na parę dni w ścisłym centrum.
  • ~Samanta
    (2018-09-09 12:38)
    Już myślałam,że widziałam wszystko,co opisani wynajmujący potrafią zrobić z mieszkaniem w tydzień.Ale okazuje się,że może być jeszcze gorzej,niemal śmiesznie.Zastanawiam się,czy ci ludzie u siebie w domach też robią taki chlew????Przecież to tylko świadczy,kim są,a chcieliby być kimś ,,ważnym,,Patologia-taka myśl przychodzi do głowy.
  • ~Zettt
    (2018-09-09 11:58)
    Prawda jak zwykle leży po środku . Ani wszyscy wynajmujący nie są nawiedzeni , ani właściciele nie są święci .
  • ~Mirosław Bielewicz
    (2018-09-09 10:09)
    Dla uzupełnienia podaję punkt widzenia stałego mieszkańca jako sąsiada wynajmujących dzikusów: Panie i Panowie Redaktorzy: Proponuję, aby ktoś z Państwa opracował materiał/akcję na temat wynajmowania przez właścicieli mieszkań w blokach lokatorsko-mieszkalnych – zwłaszcza nowych i w atrakcyjnych miejscach – jako hosteli. Sprawę znam z osobistego doświadczenia jako właściciel mieszkania stale przeze mnie zamieszkiwanego. Otóż wszędzie naokoło w bloku poszczególne mieszkania są wynajmowane na krótkie okresy czasu – prawie że na godziny – podróżującym ludziom. Wynajmowanie tych mieszkań jest zlecane przez właścicieli mieszkań firmom wyspecjalizowanym w tego rodzaju wynajmie. W ramach tej usługi odbywa się przygotowywanie lokali dla każdego nowego lokatora. Komórki lokatorskie przekształcane są w magazyny pościeli oraz środków do sprzątania. Na wykupionych miejscach postojowych parkują nietypowe samochody, co utrudnia parkowanie samochodów prawdziwych lokatorów. Przygodni goście nie przestrzegają rozporządzeń administracji budynków: zostawiają otwarte drzwi wejściowe, nie sortują śmieci, zaśmiecają miejsca nie przeznaczone do przechowywania odpadów, dewastują windy, uszkadzają dopływ prądu, słowem utrudniają normalne zamieszkiwanie. Osoby te często przyjeżdżają, aby się zabawić w prywatnym mieszkaniu tańszym kosztem. Wieczorami nie wychodzą do barów czy lokali rozrywkowych na mieście, tylko urządzają hałaśliwe domówki trwające nieraz do godzin porannych. Niektórzy właściciele przekształcają swoje lokale w punkty usługowe, jak np. warsztat stolarski, agencję towarzyską – czyli burdel – lub też pracownie innego rodzaju. Punkty te nie mieszczą się w mieszkaniach na parterze z osobnym wejściem, lecz leżą na piętrach obok mieszkań zajmowanych przez zwykłych lokatorów prowadzących uregulowane życie Przykłady można by mnożyć. Ogólnym problemem jest naruszanie bezpieczeństwa zamieszkiwania przez stałych lokatorów. Moim zdaniem problemy te wywołuje przekształcanie budynków lokatorskich w budynki nie przeznaczone do usług hotelowych. Robią to „ludzie interesu” niskim dla nich kosztem w imię jak najwyższego zysku. Ponoszą oni jak najniższe koszty kupna mieszkań – najchętniej jak najmniejszych i w jak największych ilościach – nie dokonując inwestycji kapitałowych w postaci budowania budynków. Najbardziej opłacalne jest wynajmowanie takich mieszkań na jak najkrótsze okresy czasu. Uważam taką działalność za społecznie nieuczciwą i szkodliwą. Natomiast inną rzeczą jest wynajmowanie takich mieszkań na dłuższe okresy czasu: roczne lub okresy nauki w różnych szkołach. Tacy lokatorzy powoli stają się znajomymi sąsiadami.

Może zainteresować Cię też: