Nowa strategia Triady zaczyna przynosić efekty. Biuro, które w 2009 r. straciło pozycję lidera, jest na dobrej drodze do tego, by ją odzyskać. Dwa ostatnie lata przyniosły Triadzie spadki w obrotach na poziomie średnio 10 proc. rocznie. Ostatni rok biuro zakończyło przychodami rzędu 410 mln zł. Ten rok może przynieść odwrócenie się negatywnego trendu.

– Zimą odnotowaliśmy sprzedaż o 55 proc. lepszą niż przed rokiem. Wycofanie Egiptu z oferty w związku z zamieszkami nie wpłynie na wynik finansowy, bo wyjazdy do tego kraju stanowiły margines w naszym portfolio – mówi „DGP” Piotr Zawistowski, prezes Triady.

Poza tym, jak dodaje, największy wpływ na roczny wynik finansowy ma sezon letni. W przypadku Triady ma on aż 90-proc. udział w przychodach. Bardzo istotne jest też to, że 30 proc. letniej oferty biura stanowią wycieczki do Grecji. A ta, zdaniem branży, najbardziej obok Turcji ma szanse podebrać klientów Egiptowi.

– Jak dotąd w przedsprzedaży wycieczek na lato osiągnęliśmy wynik najlepszy od trzech lat. To pozwala nam z optymizmem patrzeć w przyszłość – dodaje Piotr Zawistowski.Tak dobre rezultaty są na pewno w dużej mierze zasługą wymiany hoteli w ofercie Triady. Z katalogu na zimę zniknęło 10 proc. hoteli. Z kolei oferta na lato składa się w 44 proc. z nowych ośrodków.

Do tego 70 proc. z nich stanowią obiekty cztero- i pięciogwiazdkowe. Dotychczas touroperator sprzedawał głównie wyjazdy bazujące na hotelach o niższym standardzie. Nie obyło się też bez restrukturyzacji w firmie. Na koniec 2010 r. zatrudnionych było w Triadzie 306 osób. Dziś firma zatrudnia 280 pracowników.

Touroperator, wymieniany w zeszłym roku wśród tych, którzy mogą paść łupem inwestorów, sam jest zainteresowany konsolidowaniem wartego ponad 3 mld zł polskiego rynku turystycznego. – Zgłaszają się do nas inwestorzy finansowi, którzy pod naszą marką chcą przejmować innych graczy. Wciąż toczą się rozmowy w tej sprawie – wyjaśnia Piotr Zawistowski.

A teraz, jak zaznacza, jest dobry moment na akwizycje. Do kupienia są nawet biura z bardzo rozpoznawalnymi markami, do tego za symboliczną złotówkę. – Nie stać nas na to, żeby kupić je samodzielnie. Trzeba bowiem spłacić jeszcze ogromne długi, jakie mają te biura u kontrahentów – dodaje. Tym samym rośnie konkurent firmie Rainbow Tours, która obecnie najaktywniej konsoliduje rynek. Pod koniec 2010 r. touroperator ten przejął Bee Free.

Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours, zapowiada kolejne akwizycje. Jak dodaje, firma jest zainteresowana wyłącznie podmiotami, których roczne przychody wynoszą minimum 50 mln zł.

Zdaniem ekspertów Triada ma szansę odnieść sukces w konsolidacji. O jej sile świadczy to, że w grupie działają już trzy biura podróży (oprócz Triady są to Terra Mare i Sky Club) i ma ona duże doświadczenie w zarządzaniu kilkoma podmiotami specjalizującymi się w różnych kierunkach i standardzie wycieczek.