Rajd rozpoczynam w miejscowości Kathikas położonej w połowie drogi między Pafos i Polis. Dołączam do grupy innych turystów i pod wodzą Thomasa Wegmuellera, dawnego mistrza świata w kolarstwie szosowym, który obecnie organizuje rajdy rowerowe po całym Cyprze, wyruszamy w 30-kilometrową wyprawę na północ wyspy. Wijąca się serpentynami droga biegnie po niemal dzikich, górzystych, przypominających sawannę terenach półwyspu Akamas. Co kilka kilometrów zatrzymujemy się w maleńkich wioskach składających się najczęściej z kilkunastu domów zbudowanych z kamienia i kościółka. Na ławkach przy głównej drodze lub w tawernach przesiadują miejscowi, którzy na nasze pozdrowienia odpowiadają „kalimera” (dzień dobry) i częstują owocami z przydrożnych sadów.

Na nocleg zamierzam dotrzeć do Limassol. Po drodze, 9 km przed Pafos, zahaczam o pustelnię Neofitosa, cypryjskiego mnicha i pisarza z XII w. (wstęp 1 euro). Wbrew nazwie jest tu cały kompleks budynków, na który składa się wydrążony w skale erem, klasztor (są tu cele do wynajęcia za „co łaska”) i kościół. Raczej trudno tu o samotność, jako że miejsce jest tłumnie odwiedzane zarówno przez turystów zagranicznych, jak i Cypryjczyków. Choć ściany pustelni pokryte są jednymi z najwspanialszych bizantyjskich fresków datowanych na XII – XV wiek (np. „Ostatnia wieczerza”, „Obmycie nóg”, „Wniebowstąpienie”), to ogólna wrzawa i pośpiech w przechodzeniu z jednej absydy do drugiej nie sprzyjają kontemplacji. Wielka szkoda, bo malowidła są niezwykle barwne i wyraziste. Nieco lepiej jest w klasztornym kościele, którego chłód zachęca do zatrzymania się przed pięknymi ikonami z XVI w.

Żałuję, że zabrakło mi czasu, żeby obejrzeć wspaniałe zabytki Pafos, które w całości zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury i Przyrody UNESCO. Słynący z bardzo dobrze zachowanych mozaik dom Dionizosa, wczesnochrześcijańskie katakumby Aja Solomoni i pręgierz św. Pawła zostawiam sobie na następną wizytę na wyspie Afrodyty. Do tej listy dołączam górę Olimpos (1952 m n.p.m.), na której – jak z dumą opowiada mi młoda Cypryjka w informacji turystycznej – od połowy grudnia do połowy marca działają cztery stoki narciarskie o różnym stopniu trudności, każdy o długości 2 km (skipass: ok. 100 zł/dzień, ok. 65 zł/pół dnia).

Późnym popołudniem docieram do Limassol. W hotelu zostawiam bagaż i biegnę na plażę. Do zachodu słońca zostało jeszcze parę godzin, ale nad morzem niełatwo znaleźć Cypryjczyków. Listopad to dla nich zima, więc na kąpiel wodzie, której temperatura ma nie więcej niż 20 st. C, decydują się wyłącznie zagraniczni turyści. Moją uwagę skupia grupa ludzi próbujących swoich sił w windsurfingu. Okazuje się, że na Cyprze działa kilka szkółek prowadzonych przez Polaków. Co ciekawe, w Limassol trenuje też Zosia Klepacka, wielokrotna mistrzyni świata w windsurfingu.

Ostatnie dni na Cyprze zamierzam spędzić na słodkim lenistwie. Ponoć najlepsze plaże i wakacyjną atmosferę zapewnia Aja Napa, niegdyś niewielka wioska, dziś jedna z najprężniej rozwijających się miejscowości turystycznych. O brzasku wsiadam więc w wypożyczony samochód i z Limassol ruszam na wschód wyspy. Mniej więcej w połowie drogi do Larnaki zatrzymuję się w Choirokoitii, neolitycznej osadzie, w której odkryto jedne z najwcześniejszych, bo datowane na 7 tys. lat p.n.e., ślady osadnictwa na Cyprze. Zwiedzanie wykopalisk zaczynam od trzech białych domków, które są rekonstrukcją dawnych budowli. Autentyczne domostwa znajdują się wyżej, wspinam się więc po schodkach, żeby z góry (tu jest najlepszy widok) obejrzeć osadę. Dotychczas odkopano ok. 60 okrągłych parterowych domów, które kształtem przypominają ule. Mimo że ówcześni ludzie byli znacznie niżsi niż współcześnie (kobiety – 1,3 m, mężczyźni – 1,5 m), to i tak w tych niewielkich domach żyli w ścisku i ciemnościach. Co ciekawe, zmarłych grzebano tu w pozycji embrionalnej pod polepą domów lub tuż przed wejściem, w ten sposób oddając im cześć. Pod jednym z domostw znaleziono 26 mogił umieszczonych w warstwach. Cała osada wpisana jest na listę UNESCO.

Po półgodzinnym zwiedzaniu ruszam dalej. Trasa wiedzie z dala od morza, wśród spalonych słońcem pagórków. Po lewej stronie na skalnym szczycie w sporej odległości od drogi majaczy monastyr Stawrowumi, jeden z najstarszych na Cyprze. Choć według tradycji wzniesiony został przez kobietę – św. Helenę – to dziś wstęp do niego mają wyłącznie mężczyźni. Szkoda. Otwarty dla zwiedzających jest za to meczet Hala Sultan na obrzeżach Larnaki, niedaleko lotniska.

W Aja Napa witają mnie ciągnące się rzędami dyskoteki, puby i restauracje. Jednak region przyciąga turystów nie tylko obietnicą świetnej zabawy, ale przede wszystkim krystalicznie czystą, lazurową wodą i piaszczystymi plażami. Najlepsze to Nissi Beach (dł. 2 km) i Grecian Beach (dł. 1,5 km). Na amatorów aktywnego wypoczynku czekają tu rowery górskie, korty tenisowe i bogata oferta sportów wodnych, m.in. windsurfingu, nurkowania i żeglarstwa.

Wszystkiego spróbuje następnego dnia. Kilka godzin, które zostały do zmierzchu, zamierzam poświęcić na zwiedzanie. Największą atrakcją Aja Napy jest położony w sercu wioski klasztor utrzymany w stylu weneckim. Według tradycji kościół powstał tuż obok groty z uzdrawiającym źródłem, w której pewien myśliwy znalazł ikonę z wizerunkiem Matki Boskiej sprzed 700 lat. Choć ikona zniknęła, wybudowano tu kompleks klasztorny, w którym najważniejszy jest XVI-wieczny, częściowo wydrążony w skale kościółek z przepiękną rozetą nad wejściem. Na brukowany dziedziniec wchodzi się przez kamienną bramę. Po prawej stronie za krużgankami kryją się dawne cele mnichów, a w centralnym punkcie stoi kapliczka, w której dziś często odbywają się śluby.

Następnego dnia zrywam się na nogi wczesnym rankiem. Chociaż jest jeszcze przed siódmą, słońce jest już wysoko i jak na listopad mocno grzeje. W dobrym nastroju wskakuję w strój kąpielowy i biegnę na plażę. Niestety nie jestem pierwsza. 100 metrów dalej w dziwacznych pozach kilkunastoosobowa grupa wcale niemłodych osób ćwiczy jogę. Wsłuchana w jednostajny głos prowadzącego zanurzam się w ciepłych wodach Morza Śródziemnego. Na dobry początek dnia. Potem szybkie lekkie śniadanie i już jestem gotowa na wyprawę do bezludnych okolic wyspy. Kapitan Marcos, przystojny Cypryjczyk o wyglądzie wilka morskiego, czeka na mnie w starym porcie w Aja Napa.

Wyruszamy wzdłuż Cape Greco, najdalej wysuniętego na wschód skrawka Europy. Początkowo brzeg nie wygląda imponująco – wydaje się, że hotele, choć zadbane i eleganckie, będą się ciągnąć kilometrami. Dopiero po 10 – 15 minutach rejsu zaczyna się prawdziwa uczta dla oczu: błękitne niebo, lazurowe morze, przez które widać piaszczyste dno i ogromne, kremowożółte wapienne skały. Przez wieki słona woda wyżłobiła w nich fantazyjne nawisy, łuki i jaskinie. Widok jak z fototapety. Do tego dwie czy trzy łodzie (niektóre z napisami „glass bottom”, czyli szklane dno), a wokół nich rozentuzjazmowani kąpielą ludzie. To najwspanialszy finał wycieczki. Gdybym dotychczas nie zakochała się w Cyprze, teraz poddałabym się bez żalu.

Informacje praktyczne

Cypr leży we wschodniej części Morza Śródziemnego, na wschód od Grecji, na zachód od Libanu, Syrii i Izraela, na południe od Turcji i na północ od Egiptu. Po Sycylii i Sardynii jest trzecią pod względem wielkości wyspą śródziemnomorską.

Waluta: euro
Język: grecki, turecki, angielski
Czas: + 1 godzina
Napięcie: 220 V (szerszy rozstaw, z recepcji hotelu wypożycza się tzw. adapter)

Jak dotrzeć: najbardziej opłaca się kupić wycieczkę. Lot czarterowy kosztuje nieco poniżej 1 tys. zł, są też połączenia w ramach LOT–u, jednak kosztują tu ok. 1100 zł.

Komunikacja: nie ma linii kolejowych, a transport publiczny jest kiepski – autobusy między sąsiadującymi miastami kursują co pół godziny i jeżdżą tylko do godz. 18. Dlatego bardzo popularne są sześcioosobowe taksówki kursujące między głównymi miastami. Warto też zastanowić się nad wypożyczeniem samochodu. Na Cyprze obowiązuje ruch lewostronny.

Sporty

Na Cyprze jest ok. 200 km wytyczonych tras rowerowych, głównie w okolicach półwyspu Akamas (pn.-zach.) i na wzgórzach masywu Troodos. Rowery można wypożyczyć we wszystkich ośrodkach turystycznych (zob. www.geocities.com/cyclingcy).

Wśród sportów wodnych króluje żeglarstwo, windsurfing, nurkowanie, jazda na nartach wodnych i skuterach, a także loty na paralotni za motorówką.

Cypr w internecie

www.visitcyprus.org.cy
www.agrotourism.com.cy
www.bikecyprus.com
www.viking-divers.com (dla płetwonurków)

Ważne adresy

Ambasada RP w Nikozji
12 – 14 Kennedy Ave.
Office 302, 1087 Nikozja
tel. 00357 22 668 415, 22 753 517
e-mail: secretariat@polamb.org.cy
www.nikozja.polemb.net

Konsulat Generalny w Limassol
tel. 00357 25 343 448

Ambasada Republiki Cypru
ul. Pilicka 4, 02-629 Warszawa
tel.: 22 844 45 77
e-mail: embassyofcyprus@neostrada.pl

Cypryjska Organizacja Turystyczna CTO Polska
ul. Piękna 20, 00-549 Warszawa
tel. 22 827 90 36
e-mail: cto@cypr.pl
www.visitcyprus.org.cy