Wstęp do Karkonoszy ograniczony. Przez polskich zbieraczy jagód
Dyrekcja czeskiego Karkonoskiego Parku Narodowego (KRNAP) wprowadziła ograniczenie wstępu niektórych terenów otwartych na swoim terytorium ze względu na zbieraczy jagód, głównie pochodzących z Polski.
- Polskie góry kuszą turystów nowymi hotelami
- Śnieżka to królowa majestatycznych Karkonoszy
- Piękne Karkonosze, czyli kawałek Alp na Dolnym Śląsku
- Książ i okolice. Oto najtajniejszy projekt Hitlera
- Bezpieczeństwo w górach. Pomoże elektroniczna księga wyjść?
- W Polsce zbudują jeszcze tysiąc hoteli
- Doradca prezydenta zaginął w Rosji. Co tam robił?
- Górale zacierają ręce i liczą dutki od turystów. To dobry sezon!
- W tym roku owoców będzie mniej niż w zeszłym
-
Burze i ulewy zagrażają sadom
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ograniczenia dotyczą około 15 proc. powierzchni parku i - jak zapewnia cytowany przez informacyjne Radio Czesko rzecznik KRNAP Radek Drahny - w żaden sposób nie dotkną zwiedzających go turystów. Miejsca objęte zakazem wstępu są specjalnie oznaczone.
"Klasyczne trasy i szlaki turystyczne pozostaną otwarte i będzie można po nich chodzić. Ograniczenia dotyczą jedynie terenów otwartych" - poinformował Drahny. Jak tłumaczył, są to obszary w pobliżu polsko-czeskiej granicy, głównie w pasie położonym od miejscowości Harrachov aż po Żaclerz, czyli na całej długości parku.
Restrykcje będą obowiązywały do połowy października. Ich głównym celem jest ochrona górskiej przyrody. Za wejście na tereny zamknięte grozić będzie grzywna wysokości 1 tys. koron (ok. 160 zł). Dyrekcja KRNAP będzie ponadto kierować sprawy do sądu, co może skutkować karami nawet dziesięciokrotnie wyższymi.
"Ograniczenia wprowadzamy z lekkim wyprzedzeniem, ponieważ jagody w górach właśnie dojrzewają" - dodał Drahny. "Zawodowi zbieracze jagód pozbawiają podstawowego pokarmu ptaków i ssaków. Co więcej, w większości poruszają się po miejscach występowania gatunków zagrożonych, które swą obecnością płoszą. Wydeptują także ścieżki, niszcząc cenne gatunki roślin" - podkreślił rzecznik KRNAP.
Czeskie radio publiczne poinformowało, że zbieracze jagód z Polski to często bardzo dobrze zorganizowane grupy. W miejscach zbioru owoców wystawiają straże ostrzegające ich przed leśniczymi, a także - w celu uniknięcia wykrycia - korzystają z wojskowych siatek maskujących.
Źródło: PAP



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!