Dwoje Duńczyków, pracujących w dyplomacji, poszło na kolację do restauracji, połączonej z pizzerią w centrum Wenecji. Zamówili - co ważne w tej historii - prosty posiłek. W jego trakcie podszedł do nich kucharz, który zapytał, czy zechcieliby spróbować owoców morza. Turyści uznali to za gest uprzejmości i przystali na tę propozycję kosztując podane im homarce. Ale właśnie to stało się przyczyną zawyżenia ich rachunku, który osiągnął sumę 600 euro.

Duńczycy zapłacili, ale gdy wrócili do Kopenhagi, natychmiast poszli do ambasady włoskiej, by formalnie zaprotestować przeciwko temu, co ich spotkało.

Sprawie nadano tok formalny, a na miejscu w Wenecji zajęli się nią karabinierzy. Prowadzą postępowanie wyjaśniające w sprawie wyjątkowo słonego rachunku.