Przyspieszony tryb postępowania będzie dotyczył drobnych problemów, które można wyjaśnić w ciągu jednej doby, głównie poprzez negocjacje. W bardziej skomplikowanych przypadkach sprawy będą skierowane do sądu ogólnego. - Naszym celem jest ochrona praw turystów, którzy spotykają się np. z niesprawiedliwym traktowaniem ze strony agencji turystycznych - mówił minister sprawiedliwości Tajlandii Chaikasem Nitisiri.

Pattaya na tym tle jest miejscem szczególnym. Na każdym kroku zdarzają się kradzieże, oszustwa i wymuszenia, na które najbardziej podatni są niewątpliwie zamożni turyści. Zdaniem tajlandzkich władz sądy jednodniowe zachęcą zagranicznych gości do częstszego zgłaszania wszelkiego rodzaju naruszeń, jakich przeciwko nim się dopuszczono. Do tej pory większość przyjezdnych unikała konfrontacji z obawy przed zbyt długim postępowaniem. Teraz ma się to zmienić.

Urząd będzie czynny 16 godzin na dobę. Od jego skuteczności zależy przyszłość kolejnych tego typu instytucji. - Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, drugi sąd dla turystów zostanie otwarty jeszcze w tym miesiącu na Phuket - zapewnił Sittisak Wannanchakij, rzecznik tajlandzkiego sądownictwa. Tymczasem branża turystyczna spodziewa się kolejnego bardzo dobrego sezonu. Według wstępnych szacunków kraj ten odwiedzi w tym roku 26 mln turystów.