Dania – kraj stworzony dla rowerzystów

W Danii kierowcy traktują rowerzystów jak równoprawnych uczestników ruchu. Nie ma irytacji i trąbienia, nawet jeżeli zagubiony zagraniczny turysta na rowerze z wypożyczalni nie do końca stosuje się do przepisów drogowych. Kopenhaga to jedna z najbardziej proekologicznych stolic na świecie. Prawie 1/3 mieszkańców dojeżdża do pracy czy szkoły jednośladem. Część z tych osób korzysta na co dzień z darmowych rowerów miejskich GoBike. Aby z na nich pojechać, nie trzeba rejestrować się – wystarczy zwrotna kaucja w wysokości 20 koron. W samym mieście znajduje się 420 km ścieżek i dróg rowerowych. Co ciekawe wprowadzono zieloną fazę świateł, które pozwalają na przejechanie długich tras bez zatrzymywania się. W centrum miasta, a nawet na starym mieście nie ma dużego problemu ze znalezieniem parkingu rowerowego. Za to małym utrudnieniem może stać się odnalezienie swojego jednośladu wśród kilkudziesięciu innych.

Na szlaku wikingów

Na Kopenhadze, jakkolwiek fascynującej i pełnej atrakcji, Dania się nie kończy. Rowerzyści najczęściej wybierają którąś z 11 tras ogólnokrajowych oznaczonych czerwonym lub białym numerem na niebieskim tle. Warto zapamiętać, że numeracja kończy się na numerze 12., a brakuje przedostatniego. 

Jedną z najładniejszych krajobrazowo i najlepiej utrzymanych tras jest ta oznaczona numerem 10. Biegnie wokół Bornholmu i gwarantuje niesamowite, zróżnicowane widoki. Na południu rzeźba terenu jest płaska, a brzegi łagodnie opadają do morza. Tu można zatrzymać się na plaży i popływać. Z powodu łagodnego klimatu, nietypowego dla Skandynawii, do wyspy przylgnęła nazwa „Majorka Bałtyku”. Północ jest lekko górzysta, ale warto tam pojechać dla widoku klifów. Najdalej wysuniętym krańcem wyspy pozostaje malownicze Hammeren. Jadąc tam, z pewnością miniecie największe jezioro na wyspie – Hammerso. Możecie też zwiedzić latarnie morskie i ruiny XIV-wiecznej świątyni Salomons Kapel. Na północy znajdziecie też wiele najstarszych świadectw obecności ludzi – ryty naskalne z III tysiąclecia p.n.e. (Madsebakke) czy pochodzące z czasów wikingów kamienie runiczne. W sumie odnaleziono ich 40, z czego część ma inskrypcje pogańskie, a część chrześcijańskie.  Na wyspie nie zabraknie także wiatraków. Tych zabytkowych zachowało się 14. Obok nich zupełnie harmonijnie działają nowoczesne elektrownie wiatrowe. Bornholm z pewnością spodoba się miłośnikom średniowiecza i wikingów. Znajduje się tu XIII-wieczna twierdza jedna z największych, spośród tych, które przetrwały do naszych czasów i kilka historycznych muzeów.

Prosta trasa przez Zelandię

Równie ciekawą trasą jest droga nr 9, która rozpoczyna się po zamkiem Hamleta w Elsynor (obecnie Helsingor). To właśnie w nim Szekspir umieścił akcję swojej najsłynniejszej sztuki. Można jednak dość szybko zapomnieć o rozterkach duńskiego królewicza pod wpływem kolejnych atrakcji. Znajdziecie tu nie jedno muzeum, ale prawdziwy zachwyt wzbudzają rzadkie w tym kraju lasy oraz kolejne miasteczka. Warto zatrzymać się w Koge, które posiada największy średniowieczny rynek w Danii. Droga biegnie wzdłuż brzegu Zelandii, dalej przez wyspę Falster aż na Lolland. Mieści się tam stosunkowo niedrogi park rozrywki Knuthenborg Safari Park (normalny bilet to niecałych 30 euro). W Maribo znajdziecie też skansen i działające przy nim Muzeum Regionalne. Jako że prawie na pewno przylecicie do Danii na lotnisko w Kopenhadze, bo kursują tam tanie loty, możecie zrobić pół tej trasy: odcinek północny Kopenhaga-Helsingor lub południowy Kopenhaga-Rodby.

Widoki, morze i fjordy

Najbardziej malowniczą, ale też najdłuższą trasą jest Limfjord. Zaczyna się w Thiested, biegnie przez Logstor do Struter i z powrotem do pierwszej miejscowości. Trasa jest dość krótka: 215 km. Można ją podzielić na kilka odcinków i nocować w malowniczych miasteczkach po drodze. Zobaczycie tutaj fjordy, jeziora i morze. Region Limfjord uchodzi za jedno z najładniejszych, zielonych miejsc w Danii.

Dzieci z pewnością docenią wycieczkę trasą Sjaellands Odde (nr 7). Po drodze zobaczycie wiele parków rozrywki: Sommerland Sjelland w Hojrup, BonBon Land w Nestved, Sommerland Falster i Marielyst Aqua Park na wyspie Falster. Jeżeli kochacie morze i plaże wybierzcie drogę nr 1 lub nr 5. W ten sposób zobaczycie wschodnie i zachodnie wybrzeże. Warto tak zrobić, by poznać malownicze, nieco melancholijne krajobrazy Jutladnii. Z pewnością docenicie wielość i różnorodność atrakcji turystycznych, ale musicie zarezerwować sobie dłuższy urlop, bo obie trasy mają ponad 600 km.