Turcja. Ostrzeżenie niemieckiego MSZ

Choć Turcja od lat bije rekordy popularności wśród polskich i niemieckich urlopowiczów, najnowsze wytyczne dyplomacji rzucają nowe światło na kwestie bezpieczeństwa. Słońce i atrakcyjne ceny to nie wszystko - niemieckie MSZ, jak i polskie ostrzegają przed ryzykiem, które może zaskoczyć niejednego podróżnego.

Reklama

Strefy wysokiego ryzyka

Niemiecki resort spraw zagranicznych zaktualizował listę miejsc, których lepiej unikać. Choć cały kraj nie jest objęty zakazem podróży, stanowczo odradza się wyjazdy w regiony graniczące z Syrią i Irakiem.

Prowincje szczególnie niebezpieczne:

  • Şanlıurfa,
  • Mardin,
  • Şırnak
  • Hakkâri.

Polskie MSZ dodaje do tej listy:

  • Hatay,
  • Kilis,
  • Gazinatep.

Powodem jest niestabilna sytuacja wywołana konfliktami zbrojnymi u sąsiadów oraz aktywność lokalnych grup militarnych.

Niepokoje społeczne

Zagrożenie atakami terrorystycznymi ma charakter ogólnokrajowy. MSZ przypomina o zamachach w metropoliach (np. Stambuł, Ankara) i zaleca:

  • Wzmożoną czujność w miejscach publicznych i turystycznych.
  • Omijanie demonstracji, które często wybuchają w dużych miastach i mogą paraliżować transport (np. nagłe zamykanie stacji metra).
  • Unikanie obiektów rządowych i wojskowych.

Pułapki prawne

Najbardziej niepokojącym punktem ostrzeżeń jest ryzyko arbitralnych zatrzymań. Tureckie służby mogą odmówić wjazdu lub aresztować obcokrajowca za działania, które w Europie uchodzą za nieszkodliwe.

Na co uważać?

  • Media społecznościowe: Nawet "polubienie", udostępnienie czy komentarz krytyczny wobec rządu lub prezydenta mogą zostać uznane za wspieranie terroryzmu lub obrazę głowy państwa.
  • Aktywność polityczna: Udział w demonstracjach za granicą czy podpisywanie petycji (np. dotyczących kwestii kurdyjskich) może figurować w rejestrach tureckich służb.
  • Prywatne rozmowy: MSZ ostrzega, że krytyczne opinie wypowiedziane prywatnie mogą zostać zgłoszone władzom przez osoby trzecie.

Ważne

Ryzyko dotyczy każdego, ale szczególnie narażone są osoby mające tureckie korzenie. Przepisy antyterrorystyczne są w Turcji interpretowane bardzo szeroko, co może prowadzić do wieloletnich wyroków więzienia.

"Na pograniczu z Syrią i Irakiem odbywają się działania wojskowe. Przejścia graniczne na granicy Syrii i Turcji nie są dostępne dla cudzoziemców w tym ob. RP. Ruch na drogach kontroluje wojsko i żandarmeria – m.in. na terenie całego kraju przeprowadzają kontrole pasażerów w autobusach i samochodach. Mogą występować utrudnienia i ograniczenia w poruszaniu się po drogach. Cudzoziemcy (np. w hotelach) muszą liczyć się z niezapowiedzianymi kontrolami policji i służb bezpieczeństwa" - wyjaśnia polskie MSZ.