Irlandzki przewoźnik postanowił mocniej zmotywować swoich pracowników. Stawka za wyłapanie nadmiarowego bagażu wzrosła o blisko 67 proc. – z 1,50 euro do 2,50 euro za sztukę. Co ważne, firma zniosła również dotychczasowy miesięczny limit bonusów, który wynosił około 80 euro. Teraz personel może zarabiać na kontrolach bez ograniczeń. Strategia ta przynosi efekty: liczba osób z za dużym bagażem spadła i wynosi obecnie mniej niż 0,1 proc. wszystkich podróżnych.
Pasażerowie narzekają na kontrole
Prezes Ryanaira, znany z kontrowersyjnych wypowiedzi, w pełni popiera nowy system nagradzania obsługi. Odpiera zarzuty pasażerów, którzy nazywają kontrole "polowaniem na bonusy". Nie mam zamiaru przepraszać za to, że egzekwujemy zasady i wyłapujemy osoby, które próbują oszukiwać system – podkreśla stanowczo O'Leary. Szef linii przekonuje, że zasady dotyczące bagażu są jasne i "hojne", a ich przestrzeganie ułatwia proces wejścia na pokład i punktualność lotów.
Choć globalne zyski netto linii lotniczych mają w 2026 roku osiągnąć rekordowe 41 mld dolarów, sytuacja finansowa przewoźników wcale nie jest różowa. Marża netto wynosi zaledwie 3,9 proc., co oznacza, że linie zarabiają średnio tylko 7,90 dolara na jednym pasażerze. Jak podaje Interia, branża zmaga się z ogromnymi wyzwaniami:
- Starzejąca się flota: Opóźnienia w dostawach nowych maszyn wymuszają kosztowne naprawy starych samolotów.
- Ceny paliwa: Konflikty na Bliskim Wschodzie i w Ukrainie windują koszty paliwa lotniczego.
- Inflacja i płace: Rosnące koszty życia zmuszają przewoźników do podnoszenia pensji, co obciąża ich kapitał.
Sprawdź wymiary bagażu przed wyjazdem
Decyzja Ryanaira budzi mieszane uczucia. Podczas gdy część pasażerów docenia porządek i walkę z nadużyciami, inni obawiają się nadgorliwości pracowników walczących o dodatkowe euro do pensji. Jedno jest pewne: przed udaniem się na lotnisko warto dwukrotnie zmierzyć swoją walizkę. Szansa na to, że Twoja torba trafi do metalowego "kosza" kontrolnego, jest teraz znacznie większa niż jeszcze rok temu.