Dziennik.pl logo

Po tym Włosi poznają turystę. Nie musisz nic mówić, wszystko wiadomo od razu

restauracja z widokiem
Uroczy posiłek we włoskiej restauracji/Shutterstock
Włochy to kraj, który przyciąga rzesza turystów. Nic dziwnego, jest tam mnóstwo fantastycznych zabytków, muzeów, są świetne plaże, a krajobrazy zapierają dech w piersiach. Włosi potrafią bezbłędnie wyłowić z tłumu turystów. Nie trzeba nic mówić, wiadomo od razu. O co chodzi? Wyjaśniamy.

Włosi mają swoje przyzwyczajenia kulinarne, określony rytm dnia. To co nam się kojarzy z kuchnia, wcale nie musi być prawdą. Spaghetti alla bolongnese, pizza z ananasem, cappuccino do obiadu? Niekoniecznie!

Jak się noszą Włoszki i Włosi?

Po czym poznać turystę we Włoszech? Sportowy, często niedbały strój, nieustanne robienie zdjęć - to przed wszystkim. Włoszki i Włosi bardzo dbają o swój styl i najczęściej, zwłaszcza w dużych miastach, widzimy ludzi świetnie, z pomysłem ubranych. Łączą klasyczną elegancję z lekką nonszalancją i luzem. Cenią sobie wysoką jakość materiałów. We Włoszech ważne jest "bella figura", czyli trzeba robić dobre wrażenie.

Pokaż, co pijesz, a powiemy Ci, czy jesteś turystą we Włoszech

Zaczynamy przegląd od napojów. Widzimy np. ludzi, którzy jedzą pizzę, a obok talerzy stoją kieliszki z kolorowymi drinkami, np. pomarańczowy aperol spritz. I tu zapala się czerwona lampka - słodki drink do pizzy? Turyści to lubią, Włosi - wręcz przeciwnie. Drugi obrazek, popołudniowa sjesta, ludzie siedzą przy stoliku, zajadają ciastka i piją cappuccino - to też turystyczne zwyczaje. Włosi piją cappuccino lub caffe latte (kawa z mlekiem) rano. Popołudniu, po obiedzie albo po kolacji już tylko espresso. Dlaczego? To wynika z praktycznego podejścia do jedzenia - nie popijamy napojami z mlekiem obiadu.

Pokaż jak jesz pizzę i spaghetti, a powiemy Ci, czy jesteś turystą we Włoszech

Pizza elegancko krojona na niewielkie kawałki nożem i widelcem? Raczej nie. Pizzę zajada się rękami. Pokrojone trójkąciki pizzy bierzemy do ręki i jemy. W Neapolu pizza złożona na cztery, kupiona w okienku, to częsty lunch. Inny obrazek, ktoś biedzi się nad talerzem makaronu i pracowicie nawija spaghetti pomagając sobie łyżkę. Włosi tak nie jedzą, inna sprawa, że praktykują od dziecka. Zgodnie z włoską etykietą i międzynarodowym savoir-vivre, do spaghetti używa się wyłącznie widelca. Długiego makarony nie kroimy też na mniejsze kawałki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPo tym Włosi poznają turystę. Nie musisz nic mówić, wszystko wiadomo od razu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj