Dziennik.pl logo

Ten pełen magii polski zamek zachwyca turystów z całego świata. Idealny na jednodniową wycieczkę

Krzyżtopór
Zamek Krzyżtopór ma wiele tajemnic i wygląda imponująco/Shutterstock
Wakacje się skończyły, ale nadal można wyjeżdżać na weekendowe wypady. Polecamy zwiedzenie olśniewającego i zadziwiającego miejsca, które oczarowało turystów ze świata. Zwiedzają ruiny tego zamku z wielkim zaskoczeniem i zachwytem. To świetnie zachowane ruiny zamku w woj. świętokrzyskim, który w XVII wieku wzniesiono z wielkim rozmachem.

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe, bo o nim mowa, to wspaniałe ruiny wielkiej rezydencji magnackiej w województwie świętokrzyskim, wzniesionej w stylu palazzo in fortezza w latach 1621-1644. Budowę, zakrojoną na wielką skalę, rozpoczął wojewoda sandomierski Krzysztof Ossoliński. Miał ogromne ambicje, marzył mu się m.in. złoty dach, a by zdobyć złoto, zatrudnił alchemika.

Skąd się wzięła nazwa Krzyżtopór?

Rezydencja Ossolińskiego miała przyćmić inne budowle w Polsce. Była jedną z największych budowli pałacowych w Europie przed wybudowaniem Wersalu. Początkowo zamek nazywał się Ossolin. Nazwę Krzyżtopór nadano mu w latach 30. XVII wieku. Symbolizowała ona wiarę katolicką - krzyż - oraz polityczne i prywatne przekonania fundatora - topór.

Dlaczego zamek Krzyżtopór popadł w ruinę?

W 1655 roku zamek zajęli Szwedzi, którzy go ogołocili, ale nie zniszczyli doszczętnie. Ostateczny cios przyniosła konfederacja barska. Wojska rosyjskie zdobyły i spaliły zamek w 1770 r., i od tamtego czasu zamek pozostaje w ruinie.

Krzyżtopór - zrewitalizowane ruiny zamku

Ruiny zamku Krzyżtopór nie zostały odbudowane jako w pełni kompletna rezydencja, lecz poddano je gruntownej konserwacji zachowawczej i zabezpieczono jako tzw. trwałą ruinę. Wzmocniono historyczną strukturę budowli i zabezpieczono ją przed dalszym niszczeniem. Wykonano zabezpieczenia na trasach zwiedzania, odrestaurowano posadzkę dziedzińca głównego oraz zmodernizowano budynek bramny. Wyznaczone są trasy, którymi turyści mogą zwiedzać ruiny zamku Krzyżtopór.

Kiedy można zwiedzać zamek Krzyżtopór?

  • w sezonie turystycznym od 1 kwietnia do 31 sierpnia od 8.00 do 20.00
  • w sezonie turystycznym od 1 września do 31 października od 8.00 do 18.00
  • poza sezonem turystycznym od 1 listopada do 28 lutego w godzinach od 8.00 do 16.00
  • poza sezonem turystycznym od 1 marca do 31 marca w godzinach od 8.00 do 18.00

Zamek Krzyżtopór - magia i astrologia

Krzysztof Ossoliński był zafascynowany magią i astrologią. Bramę wjazdową do zamku kazał oznaczyć aramejskim symbolem "wiecznego trwania tego miejsca". Sam zamek był wielką "księgą" symboli. W zamku Krzyżtopór jest:

  • trzysta sześćdziesiąt pięć okien – czyli tyle, ile dni w roku
  • pięćdziesiąt dwa pokoje – tyle, ile tygodni
  • dwanaście wielkich sal – tyle, ile miesięcy
  • cztery wieże – tyle, ile pór roku

W książce „Legendy zamków świętokrzyskich” Bartłomieja Grzegorza Sali wyczytałam, jakoby okien miało być nie 365, a 366 z uwagi na lata przestępne (jedno okno podobno zasłaniano na 3 lata, po czym na rok odsłaniano), a dodatkowo zamek miał posiadać tyle bram, ile jest dni w tygodniu, czyli siedem, jednak nie znalazłam potwierdzenia tych informacji w żadnym innym źródle.

W tym zamku straszy

Ci, którzy wierzą w duchy, mogą wypatrywać w zamku Krzyżtopór w Ujeździe Czarnego Rycerza i Białej Damy. Rycerzem jest duch Krzysztofa Baldwina Ossolińskiego, który zginął tragicznie od tatarskich strzał w bitwie pod Zborowem. Jego zmasakrowane zwłoki przywiedziono do zamku, ale jego żona, Anna Zebrzydowska stwierdziła, że nie rozpoznaję męża, który miał mieć charakterystyczne znamię. Nie zgodziła się na pochówek na zamkowym cmentarzy. Od tamtej pory Czarny Rycerz straszy w zamku. Duchem Białej Damy miała zostać pierwsza żona Krzysztofa Baldwina – kasztelanówna wiślicka Teresa Tarło, która zmarła w przy porodzie w 1647 albo 1648 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTen pełen magii polski zamek zachwyca turystów z całego świata. Idealny na jednodniową wycieczkę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj