Dziennik Gazeta Prawana logo

Pilot pomylił przyciski, zgasły światła i wypadły maski tlenowe. "Lot z piekła rodem"

14 kwietnia 2019, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
samolot 2
samolot 2/Shutterstock
To miał być spokojny lot British Airways z Singapuru do Londynu. Nagle w samolocie zgasło światło i wypadły maski tlenowe.

Do zdarzenia doszło po kilku godzinach po starcie samolotu (cały lot zajmuje ok. 13 godzin), co wywołało panikę wśród pasażerów.

Załoga po kilku minutach poinformowała, że komunikat o założeniu masek należy jednak zignorować. Wyjaśniła przy tym, że to efekt usterki technicznej. Dopiero potem okazało, pilot pomylił przyciski.

Wielu pasażerów tłumaczyło, że był to "lot z piekła rodem". Co gorsze, podczas podróży nie zostali przeproszeni, dopiero "jakiś czas po wylądowaniu otrzymali specjalne e-maile od linii lotniczej z wyjaśnieniami i przeprosinami".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj