W ostatnich dniach platformę rezerwacyjną wprost zalały pytania o techniczną stronę korzystania z bonu.
– mówi Grzegorz Kołodziej z Noclegi.pl. – dodaje.
W badaniu udział wzięły osoby prowadzące różnego rodzaju podmioty: kwatery prywatne, wille, pensjonaty, domki i apartamenty, ale też hotele.
Blisko połowa (46 proc.) pytanych uważa, że proponowane rozwiązanie pomoże im przetrwać kryzys związany z pandemią. "Trudno powiedzieć” odpowiedziało 35,7 proc. pytanych, a 17,9 proc. oceniło, że bon nie poprawi ich sytuacji.
– wyjaśnia Kołodziej. Faktycznie od początku tegorocznego, nietypowego sezonu utrzymuje się wysoki udział apartamentów we wszystkich rezerwacjach. Przyrost w tej kategorii sięga ponad 30 proc. Jest to w tej chwili największa kategoria rezerwowanych obiektów noclegowych.
Zarówno turyści, jak i właściciele wiedzy na temat bonu szukają przede wszystkim w internecie, głównie na oficjalnych stronach rządowych, ale też w mediach tradycyjnych i portalach społecznościowych. Dzwonią też bezpośrednio do obiektów, pytając o to, czy dany podmiot będzie realizować bony, a jeśli tak, to od kiedy.
mówi ekspert Noclegi.pl. – dodaje.
A jak wygląda dostępność miejsc noclegowych na półmetku wakacji? Sporo wolnych miejsc jest w górach. To pierwszy taki sezon od lat, kiedy w jego szczycie dostępnych jest tak wiele opcji w dobrych cenach. Gorzej jest nad morzem, które przyciągnęło wielu wypoczywających, dotychczas spędzających wakacje na zagranicznych plażach. Średnia cena za wszystkie wyjazdy w sezonie za osobę/za noc spadła rok do roku o 12,5 proc. W zeszłym roku wynosiła ona 81 zł, w tym roku jest to 70,90 zł.