Dziennik Gazeta Prawana logo

W tym kraju może zabraknąć ludzi do obsługi turystów. To ulubiony kierunek Polaków

22 maja 2024, 08:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
amorgos grecja cyklady
To ulubiony kierunek wakacyjny Polaków. Brakuje chętnych do pracy w turystyce/Shutterstock
Grecja to jeden z ulubionych wakacyjnych kierunków Polaków. W tym sezonie branża turystyczna zmaga się jednak z poważnym problemem. Brakuje chętnych do pracy przy obsłudze przyjezdnych. W hotelach i lokalach gastronomicznych jest mnóstwo wakatów. 

W Grecji brakuje rąk do pracy

W czerwcu sezon ruszy w Grecji pełną parą. Właściciele hoteli, restauracji i tawern szykują się na najazd milionów turystów z całego świata. W 2023 roku kraj odwiedziła rekordowa liczba 36 mln podróżnych. Brak chętnych do pracy przy obsłudze turystów stanowi więc poważny problem. 

Na obsadzenie czeka 83 tysiące wakatów. Najwięcej osób jest potrzebnych w hotelarstwie (53 tys. wolnych stanowisk), a także w gastronomii (30 tys. stanowisk) – podaje organizacja POEET zrzeszająca pracowników turystyki. Biorąc pod uwagę, że w greckiej branży hotelarsko-gastronomicznej potrzeba około 400 tys. pracowników, obecna liczba wakatów stanowi ponad 20 proc. 

Dlaczego Grecy nie chcą pracować w turystyce?

Taka sytuacja trwa nie od dziś, ale stale się pogarsza. Rok temu brakowało 60 tys. ludzi do pracy. Grecy muszą posiłkować się pracownikami z zagranicy. W ubiegłym roku zatrudniono około 11 tys. osób z krajów pozaunijnych. Tym razem plany są podobne, ale to i tak za mało. 

Chociaż dla greckiej gospodarki turystyka ma kluczowe znaczenie, to dla mieszkańców praca w hotelach i lokalach gastronomicznych przestała być opłacalna. Zarobki kelnerów, kucharzy czy personelu sprzątającego nie są atrakcyjne, zważywszy na coraz wyższe koszty utrzymania. Zdaniem wielu pracowników wynagrodzenie nie jest również adekwatne do wysiłku z jakim wiąże się obsługa turystów. Zamiast pracy sezonowej część osób woli znaleźć stabilne zatrudnienie w innej branży. Wiele jest również osób pracujących na czarno, które mogą dzięki temu pobierać zasiłki dla bezrobotnych. 

Co to oznacza dla turystów?

Przedstawiciele greckiej branży turystycznej obawiają się, że niewystarczająca liczba pracowników może odbić się na jakości i dostępności usług. Zwłaszcza, że w tym sezonie turystów po raz kolejny może być rekordowo dużo. Brak możliwości ich obsługi oznacza mniejszy zysk. Czy również wyższe ceny? To raczej nieuniknione. W ubiegłym roku ceny noclegów w Grecji wzrosły średnio o 8,6 proc. 

Grecja jest jednym z najczęściej odwiedzanych krajów na świecie. W 2023 roku przyjechało tam o 20 proc. więcej podróżnych niż rok wcześniej. Wydali 20,6 mld euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj