Dziennik Gazeta Prawana logo

Sypią się mandaty na plażach. W trzy tygodnie kary na ponad 3 mln zł!

30 lipca 2024, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
plaża morze
Sypią się mandaty na plażach. W trzy tygodnie kary na ponad 3 mln zł/ShutterStock
Przybywa skarg na nielegalne praktyki zajmowania plaż i grodzenia dostępu do morza. Nielegalne praktyki m.in. hoteli mają miejsce w tak popularnych kurortach jak Rodos, Kreta, Korfu czy Saloniki. Widzisz ograniczony dostęp do plaży publicznej? Możesz to zgłosić za pomocą specjalnej aplikacji. Tylko od początku lipca Ministerstwo Gospodarki i Finansów w Grecji rozpatrzyło ponad 4500 tego rodzaju skarg. I nałożyło kary w wysokości ponad 800 tys. euro! 

Nielegalne zajmowanie publicznych plaż przez przedsiębiorców? Okazuje się to bardzo częste. Za takie niedozwolone praktyki wzięły się właśnie władze Grecji. 

Obserwuj kanał Dziennik.pl na WhatsAppie 

Plaże publiczne dla wszystkich 

Zajmowanie publicznych plaż i blokowanie swobodnego dostępu do morza mieszkańcom i turystom przez przedsiębiorców jest nielegalne. W świetle prawa plażę można wynająć na ściśle określonych warunkach, a na dodatek poprzedzone powinno być to przetargiem. Tymczasem w wielu miejscach plaże zajmowane są bezprawnie. 

Za łamanie przepisów przedsiębiorcy słono zapłacą 

Do walki z nielegalnym zajmowaniem plaż powstała specjalna aplikacja o nazwie MyCoast. Stworzył ją grecki rząd. Aplikacja pozwala każdemu, kto zauważy nieprawidłowości, zgłosić potencjalne naruszenie. Można je zgłosić także telefonicznie. Policja oraz urzędnicy kontrolują wówczas takie miejsce. Władze monitorują także wybrzeże za pomocą dronów. 

Kontrole mają na celu sprawdzenie czy plaże publiczne są w pełni dostępne dla mieszkańców oraz turystów i czy nie zajmują ich nielegalnie przedsiębiorcy, którzy oferują wynajem leżaków i parasoli lub prowadzą usługi gastronomiczne. 

Do tej pory greckie ministerstwo skontrolowało ponad 150 plaż oraz ponad 750 przedsiębiorców i… nałożyło kary na łączną kwotę ponad 800 tysięcy euro! Dotyczyło to takich miejscowości jak Rodos, Kreta, Korfu czy Saloniki. 

Plaża prywatna. Czy na pewno? 

Ograniczanie dostępu do plaż publicznych przez przedsiębiorców jest praktyką, która ma miejsce w różnych częściach świata, szczególnie w obszarach turystycznych. 

W niektórych rejonach Włoch przedsiębiorcy zajmują duże części plaż ustawiając tam leżaki i parasole, które są dostępne tylko dla płacących klientów. Chociaż zgodnie z prawem dostęp do morza powinien być wolny, w praktyce dojście do wody może być utrudnione. 

Również na niektórych hiszpańskich wybrzeżach, zwłaszcza na Balearach i Costa del Sol, duże części plaż są zarządzane przez prywatne firmy, które pobierają opłaty za korzystanie z infrastruktury plażowej, takiej jak leżaki i parasole. Na francuskim Lazurowym Wybrzeżu także niektóre fragmenty plaż są zarezerwowane dla gości luksusowych hoteli i restauracji, co może ograniczać dostęp do plaży dla innych turystów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj