Wielki Mur. Sztandarowa atrakcja turystyczna Chin. Ale naprawdę warto go zobaczyć. Robi olbrzymie wrażenie! Warto poświęcić cały dzień na wycieczkę po którymś z udostępnionych fragmentów muru.

Reklama

Ale uwaga - lepiej wybrać miejsce bardziej oddalone od Pekinu. Wielki Mur w okolicach chińskiej stolicy jest tak zatłoczony przez turystów, że zwiedzanie go to czysta udręka. Jednak nie trzeba się załamywać i poddawac, bo znalezienie fragmentu Muru, któy jest "luźniejszy", wcale nie jest niemożliwe.

Terakotowa armia. Któż nie słyszał o tej atrakcji turystycznej? Chyba nikt, jest słynna na całym świecie. W dodatku historia odkrycia całej armii terakotowych żołnierzy naprawdę pobudza wyobraźnię. Te figury zostały odkryte przypadkowo, podczas kopania studni w 1974 roku.

Niestety, sam widok terakotowej armii robi mniejsze wrażenie. Może ze względu na mało atrakcyjny sposób ich wystawienia w wielkich halach. Ale mimo to nie można pominąć tego punktu podczas planowania podróży do Chin.

Okolice Yangshuo. Tereny w pobliżu miasta Guilin, miasteczka Yangshuo i rzeki Li są niesamowicie malownicze. Z ziemi wyrastają tam tysiące stromych szczytów. To widok urzekający do tego stopnia, że został uwieczniony na banknocie 20 yuanów. Bardzo ciekawa jest trasa wzdłuż rzeki Li.

Ważna praktyczna rada - jeżeli planuje się pobyt w Yangshuo, trzeba wziąć ze sobą dodatkową torbę na zakupy. Są tam takie ilości najróżniejszych pamiątek, ozdób, ubrań, że nikt nie oprze się pokusie.

zobacz prace autorki artykułu