Dziennik Gazeta Prawana logo

Bagaż podręczny w samolotach będzie teraz płatny? Nowe regulacje budzą trwogę wśród podróżujących

11 czerwca 2025, 10:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
bagaż lotnisko plecak
Bagaż podręczny w samolotach będzie teraz płatny? Nowe regulacje budzą trwogę wśród podróżujących/shutterstock
Rada Transportu UE wprowadziła regulacje pozwalające liniom lotniczym pobieranie opłat za bagaż podręczny. Przepisy nie są jeszcze prawomocne, ale już budzą trwogę wśród podróżujących. Co więcej, to nie jedyne pomysły brukselskich urzędników, działające na niekorzyść pasażerów.

O zmianach zaproponowanych przez Radę Transportu UE poinformował „Fakt”. Według nowych regulacji linie lotnicze mogłyby pobierać opłaty za bagaż podręczny. Jednocześnie zaplanowane jest wprowadzenie nowego rodzaju bagażu, który mógłby być przewożony bez dodatkowych opłat. Jego wymiary miałyby być jednak mniejsze niż aktualnie obowiązujące wymiary bagażu podręcznego w większości najpopularniejszych linii lotniczych. Zatwierdzenie propozycji zmian przez Radę Transportu UE nie oznacza jeszcze, że automatycznie wejdzie ona w życie. Aby stała się obowiązującym prawem, musi zostać również przyjęta przez Parlament Europejski, gdzie może zostać zmodyfikowana w wyniku zgłoszonych poprawek.

Takie same regulacje dla wszystkich linii lotniczych

Skąd pomysł na zmiany? Rada Transportu UE powołuje się na ujednolicenie zasad. Obecnie każda linia lotnicza samodzielnie ustala limity wagowe i wymiarowe bezpłatnego bagażu podręcznego. Po wprowadzeniu nowych przepisów miałby być on taki sam u wszystkich europejskich przewoźników. Propozycję nowych przepisów z entuzjazmem przyjęło Stowarzyszenie Linii Lotniczych (ALA), które również wskazało ujednolicenie zasad jako istotne kryterium tej decyzji. – Nowe przepisy rozwiewają wszelkie wątpliwości dotyczące opłat za bagaż podręczny. — Ujednolicają kryteria, które muszą być przestrzegane przez sądy. To kończy różne interpretacje stosowane w tej kwestii przez hiszpańskie sądy, zmniejszając liczbę sporów – czytamy w komentarzu ALA.

Darmowy bagaż podręczny będzie mniejszy

Wraz z umożliwieniem liniom lotniczym pobierania opłat za bagaż podręczny, Rada Transportu UE proponuje wprowadzenie nowego rodzaju bezpłatnego bagażu, takiego samego dla wszystkich przewoźników, który miałby się mieścić pod siedzeniami pasażerów. Jego wymiary określono na maksymalnie 40x30x15 cm. To mniej niż aktualnie obowiązujące wymiary bagażu podręcznego w większości najpopularniejszych linii lotniczych. Przykładowo, Ryanair zezwala na bezpłatne wniesienie na pokład torby o wymiarach 40x20x25 cm, limit bagażu podręcznego w liniach LOT wynosi 55x40x23 cm i 8 kg, a w Wizz Air jest to 40x30x20 cm.

Konflikt o bagaż podręczny z przewoźnikami już trwa

O konflikcie między pasażerami a liniami lotniczymi w kwestii bagażu podręcznego mówi się od jakiegoś czasu. Wszystko za sprawą bardziej rygorystycznych kontroli na lotniskach. Portal WP Finanse informował, że pracownicy linii lotniczych coraz częściej zwracają uwagę na bagaże, które nieznacznie przekraczają dozwolone wymiary. W efekcie pasażerów obciążano dodatkowymi opłatami sięgającymi nawet 300 zł. – Zdarzały się sytuacje, gdy pasażerowie z wykupionym bagażem nie mogli skorzystać ze schowków nad swoimi głowami, ponieważ był on zajęty przez nadwymiarowy bagaż, który nie mieścił się pod fotelem. Takie sytuacje powodują opóźnienia w boardingu i frustracje pasażerów, którzy wykupili dodatkowy bagaż – tłumaczyła wtedy portalowi WP Finanse Alicja Wójcik-Gołębiowska Head of Comms CEE&Baltics w Ryanair.

To nie koniec pomysłów działających na niekorzyść pasażerów

Zmniejszenie dopuszczalnych limitów bezpłatnego bagażu podręcznego to nie koniec pomysłów brukselskich urzędników, działających na niekorzyść pasażerów. Ostatnio kontrowersje wzbudziła propozycja Komisji Europejskiej dotycząca znacznego wydłużenia minimalnego czasu opóźnienia lotu, po którym pasażerowie mogliby ubiegać się o odszkodowanie. Aktualnie podróżnym przysługuje rekompensata w wysokości od 250 do 600 euro, jeśli opóźnienie przekroczy trzy godziny – w zależności od długości trasy. Komisja zaproponowała, by prawo do odszkodowania przysługiwało dopiero po pięciu godzinach zwłoki. Przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedziały się Niemcy. Ostateczna decyzja zapadnie 5 lipca, kiedy to ministrowie transportu krajów UE będą głosować nad finalnym kształtem przepisów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj