W tym roku pierwsze miejsce w plebiscycie zajęła Białka Tatrzańska (rok temu była druga). To również ośrodek, który zdaniem Pawła Klimka, autora raportu, rozwija się bardzo prężnie.
- wyjaśnia Klimek.
Autor raportu zwraca uwagę, że z roku na rok w Białce polepsza się narciarska infrastruktur. Gospodarze ośrodka inwestują ponadto w nowe termy i zaplecze noclegowe. Paweł Klimek, podkreśla również idealne przygotowanie tras zjazdowych, co w tym roku zrobiło na nim największe wrażenie.
- mówi Paweł Klimek.
- dodaje.
Na uwagę dziennikarza zasługuje również kompleks narciarski we wsi Kluszkowce zlokalizowany na górze pochodzenia wulkanicznego Wdżar, który zanotował największy skok - z pozycji 25 na miejsce 9. O sukcesie tego położonego w Pieninach kompleksu zdecydowały m.in. przystępne ceny, trasy o różnym stopniu trudności, a także te przeznaczone dla dzieci i miłośników nart biegowych. Ośrodkiem z powodzeniem kieruje znakomity trener narciarstwa alpejskiego Mariusz Staszel. Nic dziwnego, że ośrodek przyciąga coraz liczniejsze grono miłośników białego szaleństwa.
Jak podkreśla Paweł Klimek w Polsce są miejsca, które mimo dużego potencjału, wciąż zajmują niskie pozycje w notowaniu. I choć nie są na szarym końcu, ich walory mogłyby zostać wykorzystane zdecydowanie lepiej. W tej grupie wymienia Szczyrk - zarówno Skrzyczne jak i Czyrna-Solisko.
- wyjaśnia podróżnik.
Ogromny potencjał posiada również Zwardoń. Możliwości tej miejscowości zauważył nie tylko Paweł Klimek, ale także inwestorzy - rozpoczęła się tam budowa kolejki krzesełkowej. - przekonuje autor raportu.
Czy w takim razie białe szaleństwo na polskich stokach jest propozycją wartą rozważenia, czy może lepiej wybrać bardziej atrakcyjne i lepiej przygotowane alpejskie ośrodki narciarskie? Tu, jak zauważa Klimek, decydujący może okazać się głębokość naszego portfela.
- podsumowuje autor raportu.
Przy ocenie ośrodków narciarskich w Polsce pod uwagę wzięto stan wyciągów i tras, a także ich długość. Ocenie poddano również infrastrukturę, zaplecze parkingowe i gastronomiczne, dojazd, możliwości noclegu w pobliżu tras oraz komfort jazdy i wrażenia narciarskie. Suma punktów przyznawanych w tych kategoriach decydowała o pozycji w notowaniu. Tą samą metodą oceniane są największe tereny narciarskie w Czechach, Słowacji i w Alpach, daje to pewną skalę porównawczą.
I tak Białka Tatrzańska, która w tegorocznym zestawieniu otrzymała 105 punktów, powoli może mierzyć się z największym ośrodkiem narciarskim w Czechach - Szpindlerowy Młyn, który według tych samych zasad punktacji otrzymał 142 pkt., a także słowacką Jasną - 188 pkt. Jednak miażdżącą przewagę nad Białką Tatrzańską ma największy pojedynczy teren narciarski w Austrii - Ischgl - który zdobył aż 502 punkty.