Pierwotnie podróż miała rozpocząć się w Moskwie, jednak "z oczywistych względów" - jak przekazał 58-letni Gruault w wywiadzie dla portalu Le Petit Journal - wyprawa wystartowała z Warszawy. Jego spersonalizowana łódź wiosłowa ma długość 6 m i szerokość zaledwie 60 cm.

Reklama

Gruault ma nadzieję dotrzeć do Paryża 18 czerwca po przemierzeniu 2023 km i 22 rzek Europy. Zgodnie z planem, podróżnik ma dotrzeć do Niemiec już 13 maja.

Misja podróżnika

W trakcie przygotowań do wyprawy Gruault zauważył nad Wisłą bobry, które "robią wrażenie" i są "zdecydowanie dobrym znakiem", jak przekazał w wypowiedzi dla Le Petit Journal.

Podróżnik stwierdził po analizie zdjęć satelitarnych polskich rzek, w tym Warty i Noteci, że zakręty na nich mogą być dla niego trudne do pokonania i że rzeki te bywają wyjątkowo zarośnięte roślinnością. W dodatku nigdy nie można być pewnym poziomu wód, co również może tworzyć komplikacje w trakcie wyprawy.

Celem przygody jest pokazanie, że to, co piękne, jest kruche, a o to, co kruche, należy dbać - powiedział Gruault agencji AFP na krótko przed startem wyprawy nad Wisłą.

Podróżnik będzie spotykał się na trasie wyprawy z uczniami szkół oraz innymi osobami zainteresowanymi jego misją i zbierał DNA z próbek środowiskowych, które następnie przekaże naukowcom z Muzeum Historii Naturalnej w Paryżu.

Interesujące będzie pobranie próbek na obszarze przed głównymi miastami na trasie i po głównych miastach, aby zobaczyć, czy miasta mają jakikolwiek wpływ na usuwanie zanieczyszczeń - stwierdził Denis Duclos z paryskiego muzeum.

Reklama

"To właśnie u stóp słynnego Pomnika Syrenki Warszawskiej, symbolu stolicy Polski, Gruault wyruszył w poniedziałek 1 maja w swoją wioślarską przeprawę przez Europę! Czeka go 50 dni wiosłowania w tempie od sześciu do ośmiu godzin dziennie. Z jednym celem: podniesienia świadomości na temat potrzeby ochrony wód i różnorodności biologicznej" - napisano na profilu ekspedycji na Facebooku.