Lokalne media podają, że małpy grasują w miejscach bardzo turystycznych. Mają one włamywać się do samochodów, czy kraść żywność ze sklepów.
Małpi gang przejął miasto
Lop Buri to miasto położone około 90 mil (ok. 145 km) na północ od Bangkoku, stało się znane z populacji małp. Mieszkańcy muszą zachowywać ostrożność, chroniąc swój majątek przed kradzieżą.
Policja używa pistoletów usypiających oraz drewnianych proc, aby poradzić sobie z tymi naczelnymi.
Generał policji Apirak Wechkanchana powiedział Daily Mail: Zdaję sobie sprawę z potencjalnego zagrożenia ze strony małp. Zaczęły one stanowić zagrożenie dla turystów i mieszkańców. Proce, które są teraz noszone przez naszych funkcjonariuszy, pomogą zagrozić małpom, gdy zajdzie taka potrzeba.
Specjalna jednostka do walki z małpami
Wechkanchana zarządził utworzenie specjalnej jednostki policji do walki z małpami. W większości przypadków wystarczy, że użyją procy jako środka odstraszającego, nie będą musieli używać przedmiotów, aby uderzyć małpy - powiedział.
Mimo że małpy urządzają liczne walki na ulicach i utrudniają życie, mieszkańcy chcą zatrzymać je w mieście. Paradoksalnie przyciągają one turystów z różnych zakątków świata, którzy je dokarmiają. Jest to dla wielu dodatkowo rozrywka.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.