Co zrobić by otrzymać odszkodowanie - radzi ekspert Kapitalni.org.
Odwołany lot, godziny spędzone na lotnisku i brak odszkodowania – w takiej sytuacji niemal co roku znajdują się tysiące pasażerów, udających się na wakacje. Od kwietnia 2018 r., zgodnie z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, linie lotnicze nie mogą już zasłaniać się spontanicznym strajkiem pracowników w przypadku odwołanego lub opóźnionego lotu.
– mówi Krzysztof Burzyński, dyrektor działu prawnego w AirCashBack.
Co ważne, nowe prawo dotyczy tzw. dzikiego strajku, który jest spontaniczny i nieprzewidywalny. Legalny, wcześniej zapowiedziany strajk nadal traktowany jest jako okoliczność nadzwyczajna.
W klasie biznes i w tanich liniach
Odszkodowanie finansowe można uzyskać w przypadku opóźnienia lotu powyżej trzech godzin, jego odwołania lub odmowy wejścia na pokład samolotu.
– mówi Krzysztof Burzyński z AirCashBack.
Wysokość uzyskanej kwoty zależy od odległości między lotniskiem startu i lądowania oraz (zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego) może wynosić 250 euro w przypadku lotów do 1500 km, 400 euro w przypadku lotów na dystansie 1500-3500 km, po 600 euro dla lotów dalszych, czyli maksymalnie ok. 2,5 tys. zł dla jednego pasażera. Co ważne, takie same zasady, bez względu na cenę biletu i klasę podróży obowiązują wszystkich przewoźników (linii tradycyjnych, niskokosztowych i czarterów).
Rok na walkę o swoje
Procedura ubiegania się o odszkodowanie w przypadku strajku linii lotniczych nie różni się od tej standardowej. Reklamację można złożyć samodzielnie, bezpośrednio do przewoźnika lub skorzystać z usług wyspecjalizowanej firmy.
– wyjaśnia Krzysztof Burzyński z AirCashBack.
Warto przy tym pamiętać, że istnieje możliwość otrzymania odsetek od kwoty odszkodowania za czas oczekiwania na wypłatę rekompensaty przez przewoźnika.