Po Amsterdamie na dwóch kółkach w oparach trawki
Amsterdam to obok Kopenhagi najbardziej znane miasto rowerów na świecie. Na 750 tysięcy mieszkańców miasta kojarzonego głównie z legalnym paleniem marihuany, przypada 600 tysięcy jednośladów. Można na nich dotrzeć niemal wszędzie, tym bardziej że Amsterdam jest do tego świetnie przygotowany.
- Symfonia piasku, wiatru i wody. Oto Mierzeja Kurońska
- Kopenhaga i Malmoe połączone mostem przez cieśninę
- Bolonia - wieże, szynka i erotyczna fontanna
- Hameln w Dolnej Saksonii. Śladem fletu Szczurołapa
- Viva Espana, czyli plaże, zabytki, flamenco i wino
- Cypr - wyspa Afrodyty pełna słońca i migdałów
- Greckie Meteory zawieszone między niebem a ziemią
- Toskania na lato. Urlop w krainie historii i winnic
- Pałac Królewny Śnieżki jest w portugalskiej Sintrze
- Colonia del Sacramento to dawny rywal Buenos
- Angkor w Kambodży. Tutaj dżungla pożarła cywilizację
- Jaka pogoda na europejskich plażach? Sprawdź to!
- Polacy nie boją się greckiej gorączki
- Polak chce zbudować najszybszy rower świata
- Polscy sąsiedzi planują zalegalizować prostytucję w stolicy
- Marzenie Palikota? Tam najwięcej dzieci pali marihuanę
- Przykra niespodzianka. Zaorana... ścieżka rowerowa
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przy większości ulic w Amsterdamie biegną ścieżki rowerowe, istnieje osobna sygnalizacja, a rowerzysta niemal zawsze ma pierwszeństwo. Rower to najlepszy sposób poruszania się po mieście nie tylko dla mieszkańców, ale też przyjezdnych, którzy na zwiedzanie Amsterdamu mogą się wybrać na dwóch kółkach.
A jest co oglądać. Najważniejsza jest w Amsterdamie jego unikatowa atmosfera. Są tu wspaniałe, historyczne budynki, nastrojowe kanały i takie zaskakujące "atrakcje", jak chociażby dzielnica otwartej prostytucji Red Light District czy Muzeum Haszyszu i Marihuany. Jak u siebie w Amsterdamie poczują się entuzjaści sztuki, jako że miasto słynie ze świetnych galerii i muzeów, np. znanego na cały świat Rijksmuseum ze światowej klasy zbiorami holenderskiego malarstwa (m.in. "Straż nocna" Rembrandta) czy Muzeum van Gogha, w którym znajdują się najpiękniejsze obrazy mistrza.
Tym, co w pierwszej chwili może zdumieć turystów tłumnie zjeżdżających do Amsterdamu, są krzywe domy. Skąd się wzięły? Ponoć w czasach rozkwitu miasta właściciele kamienic płacili podatki od szerokości elewacji. Chęć zachowania przynajmniej części należnej opłaty w kieszeni zaowocowała wąskimi frontami. Z tego samego powodu budowano wąskie i strome schody. Wówczas jednak powstał problem, jak wnieść na wyższe piętra duże rzeczy, np. szafę czy łóżko. Rozwiązaniem okazało się wciąganie ich przez okna.
Żeby nie obijać elewacji, domy budowano lekko pochylone z umieszczonymi pod dachem hakami. Do dziś wymalowane są na barwne kolory i cieszą oczy najróżniejszymi kształtami. Wszystko to w otoczeniu kanałów, których w stolicy Niderlandów jest ponad sześćset. Niegdyś stanowiły główną drogę komunikacji i transportu towarów w tym portowym mieście. Dzisiaj, choć są tylko przypomnieniem dawnego życia Amsterdamu, dodają mu uroku niemal równego Wenecji.
Podobnie jak w wielu polskich wioskach kształt miejscowości wyznacza główna droga, tak w Amsterdamie podobną funkcję pełnią koliście rozchodzące się kanały, wzdłuż których budowano domy. Najbliższy centrum, a jednocześnie najmniejszy okręg wody to Singel, dawna fosa wokół nieistniejących już murów miejskich. Nieco większy okręg to Heerengracht, Kanał Panów, stanowiący jednocześnie najbogatszą ulicę w mieście. Kolejne okręgi oddają hołd cesarzowi (Keizersgracht) i książętom (Prinsengracht). Na wycieczkę statkiem warto wybrać się zwłaszcza wieczorem, kiedy miasto jest pięknie oświetlone i odbija się w wodzie.
W ciągu dnia za to można podziwiać mieszkalne barki albo Bloemenmarkt - legendarny pływający targ kwiatów zachwycający burzą barw, kształtów i zapachów.
Naturalnie stolica Holandii jest też podzielona na dzielnice, z których każda ma swoisty charakter. Jest więc ruchliwe centrum, z pięknymi starymi budynkami, pełen kawiarenek i antykwariatów Jordaan, a także dzielnica chińska, żydowska i wiele nowoczesnych osiedli. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Są jednak turyści, którzy do Amsterdamu zjeżdżają nie dla pięknych widoków, ale po to by "oderwać się" od ziemi. Wszystko za sprawą słynnych coffe shopów, a więc kawiarni, w których legalnie sprzedaje się marihuanę. Ponieważ często przylegają do nich ogródki, w których można wygodnie zasiąść, w okolicy roznosi się charakterystyczny zapach pięciolistnego ziela.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!