Wojska irańskie wystrzeliły rakiety w kierunku Izraela, ZEA, Bahrajnu, Kataru i innych państw na Bliskim Wschodzie w odwecie za rozpoczęty w sobotę rano izraelsko-amerykański atak na Iran. Po uderzeniach prezydent USA Donald Trump ogłosił śmierć najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneia.

Dron uderzył w lotnisko w Abu Zabi - jedna osoba nie żyje

Jedna osoba zginęła, a siedem odniosło obrażenia w wyniku uderzenia drona w lotnisko w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) - ogłosił w nocy z soboty na niedzielę zarząd lotniska. W irańskich atakach odwetowych uszkodzone zostało również lotnisko w Dubaju, gdzie ranne zostały cztery osoby.

Reklama

Komunikat LOT

Rzecznik narodowego przewoźnika lotniczego podał na platformie X, że PLL LOT "podjęły decyzję o zawieszeniu połączeń do Tel Awiwu do 15 marca włącznie oraz zgodnie z rekomendacją EASA (Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego) o odwołaniu rejsów do Dubaju i Rijadu do 2 marca". LOT nie ma w swojej siatce połączeń do Kataru. Moczulski we wcześniejszej rozmowie z PAP pytany o to, czy ze względu na zakłócenia w regionie, inne loty są opóźnione lub odwołane, informował, że reszta siatki połączeń jest realizowana zgodnie z planem.

Państwa Bliskiego Wschodu zamykają przestrzeń powietrzną

Reklama

W związku z sobotnimi nalotami przeprowadzonymi na Iran przez USA i Izrael, wiele państw z Bliskiego Wschodu zamknęło przestrzeń powietrzną. W sobotę rano do Warszawy zawrócony został samolot PLL LOT, który leciał do Dubaju. Narodowy przewoźnik informował ponadto, że wstrzymał czasowo loty do Izraela. Szef resortu infrastruktury Dariusz Klimczak wskazywał, że wszystkie rejsy LOT-u do i z Tel Awiwu zostały odwołane do godz. godz. 10.00, 3 marca.

Apel polskiego MSZ

Polski resort spraw zagranicznych w sobotę po południu informował również za pośrednictwem platformy X, że w związku z trwającą zakrojoną na szeroką skalę operacją militarną na Bliskim Wschodzie prawdopodobne są dalsze zamknięcia przestrzeni lub znaczne utrudnienia w ruchu lotniczym, także nad Jordanią, Arabią Saudyjską, Libanem i Syrią.