– – mówi DGP Józef Ratajski z Polskiego Związku Prywatnych Pracodawców Turystyki. – – dodaje.
W jego ocenie, jeśli podwyżki wejdą w życie, mocno podrożeją wycieczki i wczasy. – – uważa Ratajski. Wczoraj odbyło się spotkanie przedstawicieli branży. Zapowiada się na duże protesty.
Resort finansów potwierdza zamiar wprowadzenia zmian przed nadchodzącym sezonem turystycznym. – – wyjaśnia Katarzyna Przewalska, zastępca dyrektora departamentu rozwoju rynku finansowego w MF. – – informuje.
W jej ocenie stawki powinny być zróżnicowane w zależności od rodzaju prowadzonej działalności. Najwyższe dotyczyłyby tych, którzy korzystają z usług przewoźników lotniczych. – – nie kryje Przewalska.
O tym, że obecnie płacone przez biura podróży stawki ubezpieczeń rzadko odpowiadają rzeczywistym rozmiarom prowadzonej działalności, świadczy ubiegłoroczna seria upadłości. Przez to większość turystów upadłych biur wróciła do kraju na koszt podatników. W przypadku poznańskiego Alba Touru, którego suma gwarancyjna opiewała na 209 tys. zł, koszty ściągnięcia 351 turystów były trzykrotnie wyższe, sięgnęły 600 tys. zł. Brakującą kwotę musiał wyłożyć marszałek woj. wielkopolskiego. Tym zaś, którzy zapłacili za wycieczki, a nie zdążyli wyjechać, nikt nie oddał pieniędzy.
Obecne stawki gwarancji biją też w ubezpieczycieli. TU Europa, które najbardziej odczuło skutki serii upadłości, na największym ubiegłorocznym bankructwie Sky Clubu (dawniej Triady) straciło 25 mln zł.
Touroperatorzy rozmiarami proponowanych podwyżek są przerażeni. – – uważa Radomir Świderski z Rainbow Tours.
W jego ocenie zamiast podnosić sumy gwarancyjne, należałoby wprowadzić przepisy, które wymagałyby od firm organizujących wyjazdy turystyczne spełnienia określonych warunków. – – mówi Świderski.