"W związku z epidemią koronawirusa w Chinach i licznymi zapytaniami pasażerów, czy mogą zrezygnować z lotu w tamte rejony i otrzymać od przewoźnika pełen zwrot kosztu biletu, informujemy że przepisy prawa – zarówno na gruncie krajowym, jak i europejskim – nie regulują w sposób szczególny takich sytuacji" - informuje Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Reklama

ULC podkreśla, że większość przewoźników lotniczych wstrzymało albo mocno ograniczyło loty do Chin.

"Nie zapadły natomiast, jak na razie, decyzje przewoźników o wstrzymaniu lotów do innych rejonów Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Zalecamy bezpośredni kontakt z przewoźnikiem, u którego pasażer ma wykupiony bilet" - czytamy.

ULC zaleca też śledzenie informacji na stronie Głównego Inspektora Sanitarnego.

LOT, który tymczasowo zawiesił połączenia do Chin do 29 lutego br., informuje, że pasażerowie z ważnymi biletami kupionymi przed 27 stycznia 2020 roku na rejsy do Pekinu od 22 stycznia do 29 lutego 2020 r., mogą dokonać bezpłatnej zmiany terminu wylotu na podróże od 1 marca do 30 czerwca 2020 r. lub uzyskać całkowity zwrot za zakup biletów.

Jak informuje przewoźnik, aby skorzystać z możliwości zwrotu biletu lub zmiany terminu rejsu należy skontaktować się z punktem sprzedaży.

LOT przypomniał, że bezpieczeństwo pasażerów i personelu pokładowego jest dla Polskich Linii Lotniczych LOT najwyższym priorytetem. Dlatego, w związku z ogłoszonym przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) komunikatem dotyczącym rozprzestrzeniania się koronawirusa 2019-nCoV, LOT podjął decyzję o tymczasowym zawieszeniu rejsów do Pekinu do 29 lutego br.

LOT zaznaczył, że "bacznie monitoruje sytuację epidemiologiczną na całym świecie".

Połączenia z Chinami wcześniej zawiesiły m.in. British Airways, Lufthansa, Swiss i Austrian Airlines, Air India i Seoul Air, a American Airlines zawiesiły loty do i z Szanghaju i Pekinu. Fińskie linie Finnair informowały, że odwołują loty do Pekinu i Nankinu do drugiej połowy marca.

Nowy koronawirus 2019-nCoV, który przypuszczalnie pojawił się w Wuhanie pod koniec 2019 roku, może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc. W Chinach potwierdzono już 28 tys. zakażeń, 563 osoby zmarły – przekazała w czwartek państwowa komisja zdrowia.

Wirus przedostał się do wszystkich prowincji i regionów ChRL oraz do około 25 innych krajów. Jak dotąd, pojawiły się doniesienia o dwóch zgonach poza Chinami kontynentalnymi: na Filipinach i w Hongkongu.