W minionym tygodniu doszło do spotkania w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii, w którym brali udział przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia, Głównego Inspektoratu Sanitarnego z przedstawicielami branży narciarskiej.

Reklama

Jak przekazała rzeczniczka, podczas spotkania pełnomocnik rządu ds. małych i średnich przedsiębiorstw, wiceminister rozwoju Olga Semeniuk zapewniła, że nie będzie rekomendacji zamknięcia branży narciarskiej. Zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Izabela Kucharczyk również wskazała, że rekomendacja dla branży narciarskiej to "pozostawienie ośrodków narciarskich otwartych przy zachowaniu reżimów sanitarnych, które będą aktualizowane w najbliższych tygodniach”.

Jakie zasady dla narciarzy?

Przedstawiliśmy nasze badania oraz badania szwajcarskie i skandynawskie, z których wynika, że nie ma korelacji z uprawianiem sportu narciarskiego z zakażeniem koronawirusem, a wszelkie sprawy limitu narciarzy na wyciągu czy stoku narciarskim nie mają sensu. Zadeklarowaliśmy, że to do 18 listopada przedstawimy stronie rządowej aktualizację regulacji dotyczących reżimów sanitarnych na stokach. Dla nas czas jest naglący, ponieważ z końcem listopada pierwsze stacje narciarskie chcą uruchomić sztuczne naśnieżanie tras. To jest jeden z największych kosztów, jeżeli chodzi o rozruch stacji narciarskich, więc chcemy mieć pewność, że będziemy mogli działać w sezonie bez ograniczeń i limitów osobowych – powiedziała PAP Groszek.

Podczas spotkania w ministerstwie branża narciarska przedstawiła również, że ferie zimowe powinny odbyć się w zwyczajowym trybie, zgodnie ze schematem ogłoszonym w maju br. przez Ministerstwo Edukacji i Nauki.

Stowarzyszenia Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne zrzesza 90 proc. największy ośrodków narciarskich w kraju, tym w Tatrach, Beskidach, Sudetach, Bieszczadach.