Dziennik Gazeta Prawana logo

Ważna wiadomość dla podróżujących. Ryanair odwołuje loty dla 30 000 pasażerów

3 lipca 2025, 13:52
[aktualizacja 4 lipca 2025, 11:20]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ryanair, samolot Ryanair, tanie linie lotnicze
Francuski strajk uziemił 30 tys. pasażerów/Shutterstock
Dziesiątki tysięcy pasażerów, w tym wielu Polaków, nagle znalazło się na lodzie. Francuski strajk kontrolerów ruchu lotniczego w ubiegłym tygodniu doprowadził do masowych odwołań lotów, paraliżując plany urlopowe ponad 30 000 osób. Ryanair musiał anulować ponad 170 połączeń, a konsekwencje odczuli nie tylko podróżujący do Francji, ale także ci, których trasy przebiegały przez francuską przestrzeń powietrzną – czyli spora cześć Europy.

Wyobraź sobie: od miesięcy planujesz ten wymarzony urlop. Pakowanie, rezerwacja hoteli, ekscytacja rosła z każdym dniem. Nagle, niczym grom z jasnego nieba, wiadomość: Twój lot jest odwołany. Nie z powodu złej pogody, awarii technicznej, ale strajku kontrolerów lotów w odległym kraju. Taką właśnie brutalną pobudkę z wakacyjnego snu przeżyło w ostatnich dniach ponad 30 tysięcy pasażerów Ryanaira.

Francuski chaos ogarnia Europę - loty odwołane

To, co wydawało się być lokalnym problemem, szybko rozlało się na całą Europę. Francuscy kontrolerzy ruchu lotniczego postanowili dać wyraz swojemu niezadowoleniu, organizując dwudniowy strajk w związku z warunkami pracy. Skutek? Ryanair został zmuszony do odwołania ponad 170 lotów. Ale to nie tylko loty do i z Francji. To również te, które miały po prostu przelatywać nad francuską przestrzenią powietrzną, by dotrzeć do Wielkiej Brytanii, Irlandii, Hiszpanii czy Grecji.

"Trzymanie rodzin jako zakładników"

Michael O'Leary, dyrektor generalny Ryanaira, nie przebierał w słowach, oskarżając kontrolerów o "trzymanie europejskich rodzin jako zakładników".

Francuski minister transportu, Philippe Tabarot, również nie krył oburzenia, nazywając żądania związków i sam strajk w szczycie sezonu wakacyjnego "niedopuszczalnymi".

Za tym całym zamieszaniem stoi związek UNSA-ICNA, który jako powody strajku wskazuje braki kadrowe, problemy z zarządzaniem, a także planowane wprowadzenie kontrowersyjnego systemu rejestracji czasu pracy dla kontrolerów. Rozmowy z francuskim Urzędem Lotnictwa Cywilnego (DGAC) zakończyły się fiaskiem, co doprowadziło do obecnej sytuacji.

Organizacja Airlines for Europe (A4E), zrzeszająca wiodące linie lotnicze na kontynencie, nazwała strajk "niemożliwym do zaakceptowania", zwracając uwagę na to, że poważnie zakłóca plany podróży w samym środku sezonu wakacyjnego. EasyJet, kolejny poszkodowany przewoźnik, wyraził "głębokie rozczarowanie" i zaapelował o szybkie rozwiązanie konfliktu.

Loty a konflikt na Bliskim Wschodzie

Mimo całego tego zamieszania, Ryanair podał, że odwołane loty stanowią mniej niż 1 proc. wszystkich połączeń, które obsłużył w czerwcu – ponad 109 000 lotów. To oczywiście niewielkie pocieszenie dla tych 30 tysięcy osób, które zostały na lodzie, ale pokazuje, że skala problemu, choć bolesna dla poszczególnych osób, w globalnym rozrachunku jest ograniczona. Ryanair borykał się również z innymi problemami, takimi jak niedawny konflikt na Bliskim Wschodzie, który doprowadził do odwołania ponad 800 lotów w ubiegłym miesiącu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj