Dziennik Gazeta Prawana logo

Tu większość mieszkańców cieszy się, kiedy spada pierwszy śnieg. Tylko jeden z nich patrzy za okno z niepokojem

8 listopada 2025, 09:26
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Snowing,And,Snowflake,Serenade,Background,Illustration,Snowfall,Serenade,-,Delicate
Shutterstock
Gdy w listopadzie spada w okolicach Oslo pierwszy śnieg, większość Norwegów wyciąga narty z piwnic i cieszy się, że zima wróciła. Tylko jeden z nich patrzy za okno z niepokojem. To Ole Christian Mork, który kieruje jednym z największych na świecie zadaszonych ośrodków narciarskich.

Na pomysł wpadł jeden z największych deweloperów

To dla mnie koniec, a nie początek sezonu - mówi z uśmiechem Ole Christian Mork, dyrektor ośrodka SNOE w Loerenskog. Jest to jedno z największych krytych centrów narciarskich na świecie: 36 tys. m kw. śniegu, 500-metrowa trasa z różnicą poziomów 82 metry, kilometrowa pętla biegowa i ścianka do wspinaczki lodowej. Zostało wybudowane 15 km od śródmieścia Oslo, a podmiejskie pociągi zatrzymują się niespełna pół kilometra od pierwszego wyciągu.

Pomysł powstał kilkanaście lat temu, gdy jeden z największych norweskich deweloperów Olav Selvaag wracał z Holandii, gdzie był z córką na nartach pod dachem. Lądując na lotnisku Gardermoen miał wyjrzeć przez okno i pomyśleć: skoro inni potrafią, czemu nie Norwegowie?

Mistrz olimpijski finansuje szkołę narciarską

Budowa hali kosztowała 700 mln koron (ok. 250 mln złotych). Obiekt otwarto w styczniu 2020 r. - na dwa miesiące przed lockdownem. Dziś przyciąga tysiące gości rocznie, w tym z Korei Południowej, Kanady i USA. Działa tu też szkoła narciarska finansowana przez gminę i fundusz Aksela Lunda Svindala, pochodzącego z Loerenskog najbardziej utytułowanego norweskiego narciarza alpejskiego. Z zajęć w ramach szkolnego wf-u skorzystało od uruchomienia programu ponad 1000 dzieci.

To ogromna satysfakcja widzieć, że ktoś uczy się jeździć po raz pierwszy w życiu. Dla dzieci z okolicy to namiastka prawdziwej zimy, której w ostatnich latach bywa coraz mniej - mówi Ole Christian.

Klimat w Norwegii ociepla się najszybciej w Europie

Choć Norwegia kojarzy się ze śniegiem, jej klimat zmienia się najszybciej w Europie. Klimatolog Jan Ketil Roed z technicznego uniwersytetu w NTNU w Trondheim mówi, że ocieplenie globalne o dwa stopnie oznacza nawet cztery stopnie wzrostu temperatury w północnej Norwegii i na Svalbardzie. Od początku epoki przemysłowej temperatura na Ziemi wzrosła o 1,1°C, a w Norwegii niemal dwukrotnie mocniej.

Arktyka nagrzewa się dwa razy szybciej niż reszta planety. To, co dla świata jest umiarkowaną zmianą, dla północy stanowi rewolucję - tłumaczy badacz.

Liczba dni ze śniegiem w Oslo spadła w ciągu kilku dekad o ok. 30 w sezonie. Zima jest krótsza o miesiąc, a zamiast mrozu i śniegu coraz częściej pojawiają się odwilże i deszcz. Dr Chris Horbel, badaczka z Uniwersytetu Nauk o Sporcie w Oslo, zwraca uwagę, że zmiany uderzają nie tylko w przyrodę, ale i w kulturę.

Pytanie nie brzmi, czy sporty zimowe przetrwają, ale gdzie będą jeszcze możliwe - zastanawia się. Jej zdaniem elita sportowa poradzi sobie, trenując na lodowcach, ale problem zaczyna się wtedy, gdy dzieci nie dorastają ze śniegiem za oknem.

SNOE w Loerenskog symbolem epoki przejściowej

W Europie Środkowej i Południowej coraz mniej młodych ludzi próbuje sportów zimowych, co - jak dodaje Horbel - zubaża bazę przyszłych zawodników. Mniej krajów bierze udział w zawodach, sport traci różnorodność, a przez to i emocje.

Gdy brakuje zawodników z własnego kraju, ludzie przestają się identyfikować ze sportem. To ciche, ale realne zagrożenie. Kolejnymi ofiarami zmian klimatu będą tradycyjni producenci sprzętu do sportów zimowych. Osobiście nie zainwestowałbym długoterminowo swoich oszczędności w tę branżę - zauważa ekspertka z Oslo.

Dla Norwegii, która zbudowała swoją tożsamość wokół nart, to zmiana o charakterze pokoleniowym. Narciarstwo nie jest tu tylko aktywnością fizyczną, lecz także sposobem życia - zimowym rytuałem rodzin, spotkaniem przy ognisku i kakao w lesie. Tradycyjnie mówi się, że norweskie dzieci rodzą się już z nartami na nogach.

Dlatego SNOE w Loerenskog to według Chris Horbel symbol epoki przejściowej. Nie powstało jako odpowiedzi na zmiany klimatu, lecz by zachęcić ludzi do ruchu i dać im namiastkę zimy przez cały rok. Teraz jednak jego istnienie nabiera nowego znaczenia - w kraju, w którym śnieg staje się luksusem. Technicznie to jedna wielka lodówka - żartuje Ole Christian.

Mieszkańcy w kapciach chodzą na stok

Ośrodek zużywa tyle energii, co 30 supermarketów, ale dzięki zamkniętemu obiegowi powietrza odzyskuje około 20 proc. energii i wykorzystuje ją ponownie do ogrzewania pomieszczeń. Dach pokrywają panele słoneczne, które uczyniły obiekt niemal samowystarczalnym.

W 2024 roku centrum odwiedziło ponad 150 tys. osób, a liczba ta wciąż rośnie. Zainteresowanie w dużej mierze zależy od pogody - kiedy na zewnątrz sypie śnieg, w hali panuje spokój, gdy zima zmienia się w deszcz, SNOE tętni życiem. Wokół wyrosły hotele, a nawet osiedla, których mieszkańcy przy kiepskiej pogodzie w kapciach, ale z nartami na plecach idą na swój osiedlowy, zadaszony stok.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJarosław Kaczyński o aferze w Szpitalu Południowym. "Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj