Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec tanich wczasów. Ceny ostro pójdą w górę

2 grudnia 2011, 07:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Koniec tanich wczasów. Ceny ostro pójdą w górę
Shutterstock
W tym roku nie ma co liczyć, na tanie zagraniczne wczasy. Wszystko przez fatalną kondycję naszej waluty. Złoty jest coraz słabszy, więc biura podróży będą musiały mocno podnieść ceny.

Trzeci miesiąc euro, w którym rozliczana jest większość wyjazdów zagranicznych, oscyluje w okolicach 4,3 – 4,5 zł. Uderza to w touroperatorów. – Koszty przyszłorocznych wyjazdów były kalkulowane na poziomie 4,30 zł za euro – tłumaczy Marek Andryszak, prezes TUI Poland. Przedstawiciele biur podróży już liczą straty i zastanawiają się, co będzie dalej. – Gdy za euro trzeba będzie płacić na stałe powyżej 4,5 zł, problem będzie bardzo poważny. Wzrost cen wycieczek zagranicznych będzie nieunikniony – tłumaczy Piotr Henicz, wiceprezes Itaki.

Biorąc pod uwagę, że zyskowność w branży to zaledwie 1 – 2 proc., wzięcie na siebie podwyżki byłoby wielkim obciążeniem dla biur podróży, tym bardziej że duża część z nich już w tym roku odnotuje pogorszenie wyników finansowych.

Tak będzie w przypadku TUI, który prognozuje stratę, mimo że przychody biura zwiększą się o 25 proc., do kwoty 489 mln zł. Gorszych wyników spodziewa się też Rainbow Tours, czego dowodem mogą być dane za III kw. tego roku. Przychody całej grupy wyniosły w tym czasie 366,1 mln i są wyższe od zeszłorocznych o 99,4 mln zł, czyli o 37,3 proc. Tymczasem zysk wyniósł 5,8 mln zł i był o 1,8 mln zł niższy niż rok wcześniej.

Na niektórych kierunkach w porównaniu z poprzednim rokiem płaci się już o ok. 5 proc. więcej. Przyczyniły się do tego działania hotelarzy, którzy podnoszą ceny swoich usług. Najbardziej powszechne jest to w Turcji oraz Grecji. – W porównaniu z ubiegłym rokiem w Turcji właściciele obiektów podnieśli stawki o 8 – 12 proc. – mówi Piotr Henicz. W Grecji doszło do jeszcze większych podwyżek, przekraczających nawet 15 proc.

Turyści na razie dzielnie znoszą wzrost cen i tylko nieliczni rezygnują z wyjazdów. – Załamanie popytu nastąpi, gdy cena euro dojdzie do 4,7 zł – przewiduje Marek Andryszak. Drogie staną się nie tylko wycieczki, które – jak oceniają biura – przy tym kursie pójdą w górę o 5 – 8 proc., ale i wydatki na miejscu. A Polacy znani są z tego, że zabierają z sobą sporo gotówki.

– Klienci, którzy teraz kupują wczasy i płacą stawki obowiązujące w ofercie first minute, będą musieli dopłacić do urlopu. Biura podróży będą miały prawo żądać od nich dodatkowych pieniędzy, ponieważ zgodnie z ustawą o usługach turystycznych cena wczasów może wzrosnąć, jeżeli zmienią się kursy walut czy koszty paliwa – tłumaczy Piotr Woś z Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl.

Jak dodaje, można temu zaradzić, korzystając z gwarancji niezmienności ceny. Wiele biur jeszcze proponuje je nieodpłatnie. To jednak może się wkrótce zmienić. – W szybszym tempie będą też malały upusty przy tzw. first minute – uważa Marek Andryszak. W tej chwili oferta wakacyjna jest sprzedawana nawet za 60 proc. ceny katalogowej. W marcu 2010 r. upusty sięgały 30 proc. W marcu 2012 r. mogą być już dużo niższe – twierdzi Andryszak.

Zapowiadało się, że w branży turystycznej będzie poprawa. Po dwóch latach spadków biura liczyły na 2 – 5-proc. ożywienie w 2012 r. Taką nadzieję dawała bardzo dobra przedsprzedaż wycieczek prowadzona od czerwca tego roku. Do połowy listopada wzrosty zarówno w grupie zimowych, jak i letnich wyjazdów sięgały średnio 30 – 40 proc.

Oczekiwano też, że z czasem będzie coraz lepiej, bo będzie wracać zainteresowanie Egiptem i Tunezją, które spadło gwałtownie na skutek zamieszek w tych krajach. Po kilku miesiącach klienci mieli bowiem okazję przekonać się, że w kurortach wakacyjnych jest bezpiecznie. Wiele osób pogodziło się też z tym, że chcąc wyjechać w inne miejsce na wakacje, trzeba będzie przeznaczyć na to więcej pieniędzy. Ale trudno było oczekiwać, że podwyżki będą aż takie, na jakie zanosi się w tej chwili.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj