Ma 26 dni urlopu, urzędniczą pensję, a lata po świecie za grosze. Jak to robi "Lotoholik"?

Mam zwykłą urzędniczą pensję, więc to nie jest tak, że trzeba być milionerem. Moje podróżowanie polega na wyszukiwaniu specjalnych okazji, tanich lotów, zniżek w rodzaju "Budapeszt za 80 zł", "autobusem do Berlina za 30 zł", "za 40 zł do Wilna". A jak w daleki świat, to są to wydatki rzędu 400 zł do Japonii, za 800 na Kubę - opowiada Łukasz Przybyłek, podróżnik i "lotoholik", który właśnie rzucił pracę i wyprowadza się do Malezji.

wróć do artykułu
  • ~mały
    (2015-07-27 09:07)
    Malezja, bo tak byle dalej od POlandi….
  • ~znam Malezję
    (2015-07-27 09:40)
    Współczuję tym "przyjaciołom w Malezji" - będą utrzymywać bezrobotnego i bezdomnego Polaka? - jak długo? Pan Łukasz się bardzo szybko przekona, co to za przyjaźń, a jak skończy się forsa - to mocno rozczaruje - wiem to na pewno! Mimo wszystko powodzenia w tym mocno szalonym planie!
  • ~Jarząbek
    (2015-07-27 11:09)
    "dostałem propozycję prowadzenia kampanii społecznej dla Lasów Państwowych"
    Super, kurna wykonywać nikomu niepotrzebną, spokojną i dobrze płatną pracę, socjalizm pełną gębą.
  • ~ja
    (2015-07-27 21:28)
    Co za pierdoły. Japonia za 400zł?! Kuba za 800?! ***** prawda. No chyba , że z Europy!!! więc to kolejne kłamstwo w stylu fly4free.
  • ~zulugula
    (2015-07-27 21:29)
    Tijja, Hayat, biznes klasa, hostele, skutery, bajery, rowery i lecim na Szczecin :-)
  • ~eródyta
    (2015-07-28 02:02)
    Kambodza, Birma, Tajlandia to takie kraje, gdzie samotni panowie o specyficznych zainteresowaniach znajda cos dla siebie...
  • ~czesiek
    (2015-07-28 07:54)
    Piramida za 150 zł , Ameryka za100 zł , Wenecja za 120 zł to się opłaci i jest bezpiecznie bo to wsysztko prawdziwe i sprawdzone w Polsce . Najważniejsze , klimat Europejski , owoce za darmo tylko trzeba sobie zerwać . Takim poluzowało cugle , ja podróżuję z biurami i sam za 50 % ceny ... sam - bo urlopy w większej grupie są trochę drogie . Powodzenia .
  • ~plawo
    (2015-07-29 14:30)
    Mam nadzieję, że ten darmozjad już nigdy pracy w LP nie dostanie i chyba lasy dobrze na tym wyjdą.
  • ~O
    (2015-07-30 09:06)
    Tak trzymać Łukasz !!!
  • ~edek
    (2015-07-30 09:53)
    imbecyl, lansuje się na wielkiego podróżnika,
    niech lata dla siebie, nie dla kogos,
  • ~romek
    (2015-07-30 18:30)
    Jak to możliwe, taka osoba mówi że pracowała w LP.Nazywa to się tylko chodzenim do pracy
  • ~Starszy model
    (2015-08-23 05:05)
    Jak to prawda w 5o% , to i tak wysoki wynik skuteczności . Sztuką jest przetrwać , mkiedy nie mamy , a się nie damy . Grabula Łukasz , i znajdż to , czego szukasz .
  • ~kibic
    (2015-08-24 08:22)
    Tekst sponsorowany przez linie lotnicze. A jeżeli to prawda - to facet jest chory. Co zarobi to wyda na linie lotnicze. Może powinien zacząć uprawiać zawód lotnika, może być szybownikiem.
    Lotoholik, to to samo co narkoman, alkoholik, seksoholik.
  • ~podroznik
    (2015-11-10 16:59)
    A ja mam 30 lat i bylem w 83 krajach. Jak sie cos kocha to sie to robi. Nie trzeba byc showmenem.
  • ~liberal
    (2017-01-01 19:58)
    Miałem koleżkę, który w latach komuny zaliczył 145 krajów. Był takim samym maniakiem latania. Ale za dużo z tych podróży nie wynosił w sensie poznawczym. I mogę powiedzieć, że wtedy był to wyczyn. Dziś z polskim unijnym paszportem wyjazd jest funkcją kasy i czasu. W 1980 na wizę do Singapuru załatwianą przez Ambasadę Wlk. Brytanii czekaliśmy 3 m-ce, a wizę do Chin załatwił kumpel, który miał znajomka w ambasadzie PRL w Pekinie -rzekomo z ulicy było to niemożliwe. Ale wtedy latało się tylko Aeroflotem, a do Pekinu jechało koleją, bo lot kosztował kosmiczne pieniądze. Ale Polak potrafi - lot do Ułan Bator i potem pociąg do Pekinu to było ca. 100 USD - wtedy majątek dziś brzmi śmiesznie.