We wtorek rano wskaźnik jakości powietrza w Chiang Mai wyniósł 379 jednostek, co oznacza poziom groźny dla zdrowia, a jednocześnie najgorszy wynik pośród miast świata – podał "Bangkok Post", powołując się na dane serwisu IQAir Air Visual.

Według władz i ekspertów przyczyną smogu jest wypalanie pól uprawnych i pożary lasów w górach, które wybuchają z powodu ciepłej i suchej pogody.

"Bangkok Post" informuje, że w Chiang Mai utworzono "bezpieczną strefę" dla mieszkańców w centrum konferencyjnym, a uniwersytet w Chiang Rai odwołał z powodu smogu zajęcia w poniedziałek i wtorek.

Północna Tajlandia jest popularnym kierunkiem wycieczek turystycznych, w tym podróży w okresie festiwalu Songkran, czyli tajskiego Nowego Roku, który przypada w połowie kwietnia. Smog może jednak sprawić, że wczasowicze pomyślą dwa razy, nim wybiorą się na północ kraju – pisze "Bangkok Post".

Według tej gazety pogarszająca się od kilku lat jakość powietrza nie wpłynęła jak dotąd na turystykę, ale jeśli problem będzie się powiększał, może stać się wyzwaniem dla tej branży.

Od wtorku do piątku w Chiang Rai odbywają się wydarzenia związane ze spotkaniem ministrów finansów i szefów banków centralnych krajów Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) oraz Chin, Japonii i Korei Płd. Według danych tajlandzkiego rządu wskaźnik jakości powietrza w Chiang Rai wynosił we wtorek 240-250 jednostek, co oznacza poziom niezdrowy.

Po spotkaniu w sprawie zanieczyszczenia powietrza premier Prayut ogłosił, że nakazał urzędnikom, by złagodzili problem smogu w ciągu siedmiu dni. Władze wydały już mieszkańcom spowitych smogiem obszarów blisko 2 mln masek przeciwpyłowych – powiedział.