Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielkanoc w wiosce z listy dziedzictwa UNESCO. "Nie jesteśmy skansenem"

20 kwietnia 2019, 08:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hollokoe
Hollokoe/Shutterstock
Czterodniowy festiwal wielkanocny rozpoczął się w piątek w wiosce Hollokoe na północy Węgier, która znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Goście mogą spróbować swoich sił w malowaniu pisanek, zjeść tradycyjne potrawy, a także zostać polani wodą.

Hollokoe – wioska zamieszkana przez węgierską grupę etniczną Paloców – została wpisana na listę UNESCO w 1987 r. Słynne są tutejsze stroje ludowe – m.in. spódnice na kilku wykrochmalonych halkach i wyszywane koralikami kobiece nakrycia głowy z frędzlami - a także tradycyjna zabudowa, której korzenie sięgają XVII w. W Hollokoe jest też XIII-wieczny zamek.

- – powiedział PAP główny organizator festiwalu wielkanocnego i dyrektor spółki zajmującej się pielęgnowaniem dziedzictwa światowego w Hollokoe, Peter Kelecsenyi.

W Hollokoe największe polewanie obywa się w poniedziałek rano. Uczestniczy w nim około 80-100 mężczyzn, w tym tancerze z zespołów ludowych, także z sąsiednich wiosek oraz dzieci. Woda leje się wiadrami, ale tylko na chętnych. Turystki często biorą ze sobą specjalnie na tę okazję ubranie na zmianę. Inni są moczeni symbolicznie – przez pogłaskanie ręką zanurzoną w wodzie.

W Wielki Piątek – który jest na Węgrzech od niedawna dniem wolnym od pracy – festiwal rozpoczął się od wystawienia straganów z miejscowymi wyrobami. Otwarte są także dwa tutejsze muzea: w jednym pokazano tradycyjne stroje, w drugim wyposażenie izby z początku XX w. oraz tradycyjne narzędzia. Na straganach można obejrzeć lub kupić wyroby wiklinowe, miejscowe koronki, miody i powidła, np. z pigwy oraz oczywiście pisanki.

Piroska Pethoe, która sprzedaje wykonane przez siebie tradycyjne pisanki, mówi, że technika ich wykonania nieco się unowocześniła. Pusta skorupka z dziurką jak dawniej maczana jest w czerwonej farbie, ale wzór wyskrobuje się już w inny sposób.

- – mówi PAP. Tutejsze pisanki tradycyjnie mają szlaczek opasujący jajko od góry do dołu, a czasem na dwóch powstałych w ten sposób polach dodaje się jeszcze jakiś ornament. -– opowiada.

Chętni moją także nabyć nowoczesne pisanki, w tym duże, z gęsiach jaj. Dla dzieci przygotowano warsztaty malowania pisanek. W tym przypadku technika wykonania jest inna – najpierw dzieci nanoszą wzór rozpuszczonym woskiem, potem zanurzają jajko w farbie i wreszcie wosk jest rozpuszczany nad płomieniem świecy.

- - mówi Kelecsenyi.

W sobotę swoje firmowe danie – knedle ze śliwkami - zaprezentują gościnnie mieszkańcy pobliskiej wioski Ketbodony zamieszkanej przez mniejszość słowacką. - – dodaje Kelecsenyi.

Na Węgrzech wierzyło się, że kościelne dzwony przed Wielkanocą "wyjeżdżają do Rzymu" i wracają dopiero na zmartwychwstanie Jezusa. Na czas ich nieobecności były zastępowane przez kołatki. W sobotę będzie można zobaczyć, jak chłopcy schodzą się z różnych punktów jedynej ulicy wioski, uderzając w kołatki, by wezwać wiernych na mszę.

Wioska liczy niewiele ponad 300 mieszkańców, a odwiedzana jest rocznie przez 80-100 tys. osób. 10-15 tys. przyjeżdża na festiwal wielkanocny.

Większość mieszkańców Hollokoe, a nawet okolicznych wsi, żyje z turystyki. - – mówi Kelecsenyi. -

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj