- Aż co piąty właściciel obiektu noclegowego planuje inwestycje przed sezonem wiosna-lato – mówi Agnieszka Wirkowska z platformy Noclegi.pl. – Inspiracji do działań szukają w komentarzach, jakie turyści zostawiają w portalach rezerwacyjnych lub bezpośrednio na stronach obiektów. Często też sami prowadzą ankiety dla gości, pytając o to, co warto poprawić i rozwinąć – wyjaśnia.

Pieniędzy na inwestycje jest sporo, bo w wielu regionach można skorzystać ze środków unijnych, a poza tym minione wakacje i ferie były dla branży bardzo udane.

W co się inwestuje? W dużej mierze w remonty, te mniejsze i generalne, które przyczynią się do podwyższenia standardu, co z kolei daje możliwość uzyskania wyższej ceny za pokój. Ceny noclegów w obiektach nowych lub świeżo odnowionych są średnio o 17 proc. wyższe od tych w starszych budynkach.

Poprawianie stanu tego, co się ma, to jedno – drugie to zwiększenie liczby pokoi w już istniejących obiektach. Rozbudowa lub nowa aranżacja przestrzeni, tak by wzrosła liczba pokoi to rozwiązanie szczególnie opłacalne dla właścicieli obiektów z popularnych, górskich miejscowości, którzy wiedzą, że w sezonie i tak będą mieć pełne obłożenie.

- Pomimo silnej konkurencji najwyraźniej jest się o co pokusić. Znamy przypadek, kiedy w obiekt noclegowy pod Tatrami, przekształcono... siedzibę agencji towarzyskiej – zdradzają eksperci Noclegi.pl i bez cienia wątpliwości podkreślają, że na rynku jest wciąż sporo miejsca, szczególnie w zakresie apartamentów na wynajem w dużych miastach. Zwracają jednak uwagę, że nowi gracze muszą się liczyć ze sporą konkurencją w postaci firm, które mają od kilku do nawet kilku tysięcy mieszkań.

- Jednak właściciele nie koncentrują się jedynie na zwiększeniu allotmentu. Starają się też poszerzać ofertę. Coraz popularniejsze jest nawiązywanie współpracy z firmami cateringowymi, które dostarczają śniadania, dzięki temu bez własnego zaplecza można oferować opcję Bed and Breakfast – opowiada Wirkowska. Niekiedy obiekty decydują się na własną kuchnię i uruchomienie restauracji. W opcji half board liczą sobie ekstra 15-20 złotych za osobę za śniadanie i kolejne 20-30 złotych za obiadokolację. Własna restauracja pozwala oferować też atrakcyjne dla wielu turystów pełne wyżywienie, a poza sezonem staje się źródłem dodatkowego dochodu.

Niezwykle popularna i opłacalna dla właścicieli jest rozbudowa obiektu o usługi wellness i SPA. Cena noclegu dla jednej osoby może wówczas wzrosnąć nawet trzykrotnie. Grupa odbiorców się wtedy zmienia, ale chętnych na masaże, saunę czy jacuzzi nie brakuje.

Hotelarze coraz bardziej dbają też o sprzedaż bezpośrednią, dlatego inwestują w stronę www, w płatną reklamę za kliknięcie czy reklamę w mediach społecznościowych. Sporo jest jeszcze do zrobienia.

- Właściciele obiektów ciągle uczą się optymalizować koszty, zarządzać dostępnością czy polityką anulacji – tłumaczy Agnieszka Wirkowska. – Ogromne możliwości otwiera przed nimi połączenie z channel managerami, dzięki czemu obiekty pojawiają się na kilku platformach na raz, a ich właściciele tworzą odrębne oferty, pakiety czy zniżki, korzystając z dodatkowych możliwości promocji. 

Hotelarze wiedzą już, że widoczność w internecie równa się zysk. I wiele się dzieje w tym zakresie. W opinii specjalistów Noclegi.pl wciąż brakuje natomiast ścisłej współpracy hoteli i instytucji kultury oraz centrów rozrywki w miejscowościach wypoczynkowych.