Dziennik Gazeta Prawana logo

Historia jak z filmu "Terminal". Iranka od miesiąca mieszka na lotnisku

13 marca 2024, 20:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lotnisko w Stambule
Lotnisko w Stambule/Shutterstock
Dr. Shiva Kaviani, irańska naukowczyni, od miesiąca przebywa na lotnisku w Stambule. Nie może wrócić do swojego kraju z powodów politycznych, a Kanada, do której zmierzała, odmówiła jej wydania wizy ze względów formalnych. Ta sytuacja przypomina historię z filmu "Terminal" w reżyserii Stevena Spielberga. W filmie tym, inspirowanym prawdziwą historią, Tom Hanks wciela się w postać Viktora Navorskiego, który utknął na nowojorskim lotnisku JFK po zamachu stanu w swoim ojczyźnie. Podobnie jak w przypadku Dr. Shivy Kaviani, formalne przeszkody uniemożliwiają mu opuszczenie lotniska.

Dr Kaviani, absolwentka uniwersytetu w Teheranie, która na co dzień mieszka w Toronto, niedawno odwiedziła ojczyznę. Jednak ze względów politycznych kobieta musiała wyjechać z Iranu. Przekroczyła granicę lądową z Turcją i udała się na lotnisko w Stambule, by wrócić do Kanady. Kobiecie odmówiono jednak wydania nowej wizy ze względu na wygaśnięcie pozwolenia na pobyt w tym kraju - opisuje w środę turecki portal Duvar.

Iranka, która jest w podeszłym wieku i nie ma bliskich, utknęła więc na stambulskim lotnisku, gdzie przebywa już od około miesiąca.

Mieszka w terminalu odlotów

Kaviani mieszka w terminalu odlotów. Spaceruje po porcie lotniczym z jedną walizką i torbą. Naukowczyni mówi, że próbuje spać na krzesłach, ale zmaga się z bezsennością, skarży się też, że ma rany na stopach.

Historia dr Kaviani przypomina scenariusz filmu "Terminal" Stevena Spielberga. Inspiracją do jego powstania był irański uchodźca Merhan Karimi Nasseri, który przez 18 lat mieszkał na paryskim lotnisku Charles de Gaulle. 80-letni mężczyzna zmarł w listopadzie 2022 roku w wyniku ataku serca w terminalu 2F.

Nasseri mieszkał na lotnisku najpierw z powodu braku dokumentów poświadczających status uchodźcy, a później, po otrzymaniu prawa pobytu we Francji, z własnego wyboru. Spał na czerwonej plastikowej ławce, a kąpał się w pomieszczeniach socjalnych. Dni spędzał pisząc pamiętniki, czytając czasopisma i rozmawiając z podróżnymi i pracownikami. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj