Dziennik Gazeta Prawana logo

Domy za 1 euro we Włoszech. Sprzedały się?

2 kwietnia 2024, 12:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Herkulanum, Wezuwiusz, ruiny, Włochy
Własny domek we Włoszech za 1 euro? Czy to możliwe?/ShutterStock
Któż z nas nie widział w sieci kusząco brzmiących ogłoszeń o domach we Włoszech do kupienia za jedno euro. Czy to w ogóle możliwe i gdzie tu jest haczyk? Od razu odpowiadamy: możliwe, a haków co niemiara.

Niedawno CNN poinformowało, jak skończył się projekt sprzedaży opuszczonych domów za symboliczne jedno euro w Patrica we Włoszech. Władzom miejscowości udało się sprzedać zaledwie dwa budynki. Dlaczego?

Domy za 1 euro się nie sprzedają

Patricia, niewielka miejscowość położona ok. 90 kilometrów na południe od Rzymu, chciała postawić na rozwój i przyciągnąć nowych mieszkańców. Władze postanowiły pójść tropem kilku innych włoskich miejscowości i wystawić na sprzedaż opuszczone domy za symboliczne jedno euro. Do tej pory udało się jednak sprzedać zaledwie 2 budynki z 40 przeznaczonych do sprzedaży, relacjonował portal CNN. 

Jak się okazuje, budynki, które zostały opuszczone na początku XX w., są nie tylko w kiepskim stanie, ale też są z nimi problemy własnościowe. Burmistrz gminy Lucio Fiordaliso tłumaczył w rozmowie z portalem, jak bardzo komplikuje to pracę urzędników, którzy przed ewentualnym wystawieniem domu na sprzedaż muszą najpierw ustalić, do kogo obecnie należy nieruchomość, a następnie uzyskać pozwolenie na ich zbycie od wszystkich osób, które posiadają do nich choćby cząstkowe prawa.

"Zdarza się, że część spadkobierców opuszczonego domu chce scedować go na gminę, ale inni członkowie rodziny posiadający prawa do nieruchomości się temu sprzeciwiają. Próby rozwiązania sytuacji trwają długo" – tłumaczył burmistrz Fiordaliso. Zdarza się i tak, że współwłaściciele nieruchomości "prawie ze sobą nie rozmawiają albo się nie znają".

"Niektórzy z nich mieszkają obecnie w odległych miastach czy za granicą [...] Ich wyszukiwanie to jak szukanie igły w stogu siana" – dodał burmistrz.

Na Sardynii się udało

Jakby tego było mało, są takie nieruchomości, przy których nigdy nie ustalono, jak prawa do nich powinny być dzielone między przyszłych spadkobierców. "Linia ich własności została więc zerwana bez jasnego wskazania, kto powinien być obecnym właścicielem" – opowiadał Lucio Fiordaliso.

Dwa domy udało się sprzedać praktycznie tylko dlatego, że ich właściciele wciąż jeszcze mieszkają na terenie miasteczka. Burmistrz miejscowości Patricia zapewnił jednak w rozmowie z CNN, że nie zamierza się poddawać i zrobi wszystko, żeby ożywić swoją gminę.

Sprzedaż opuszczonych domów w stanie do generalnego remontu za symboliczne euro realizowały m.in. Troina na Sycylii, abruzyjska Pratola Peligna czy Maenza, leżąca nieopodal Rzymu. Z realizacji projektu zadowolone mogą być władze położonej na Sardynii gminy Ollolai. "To był ogromny sukces. Obcokrajowcy kupili i odnowili dziesiątki opuszczonych mieszkań" - opowiadał w CNBC burmistrz Francesco Columbu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj