Portal Travelist.pl poroponuje jako pierwszy kierunke Chorwację.

Wakacje 2024 - jaki kierunek wybrać?

Frekwencyjny rekord. To cel Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej dla zbliżającego się sezonu letniego. Nie bezpodstawny, bo w minionych latach Perła Adriatyku stała się jednym z najbardziej pożądanych kierunków turystycznych w Europie. Również wśród Polaków. Według danych chorwackiego systemu informacyjnego eVisitor tylko w 2023 roku Chorwację odwiedziło 1 084 127 naszych rodaków. Wpływ na to ma na pewno dobry dojazd, jeszcze łatwiejszy po przystąpieniu Chorwacji do strefy Schengen, a także otwarcie mostu na półwysep Pelješac. Można tam spokojnie wybrać się własnym samochodem.

Reklama

Dużą zaletą krainy 1000 wysp jest niewielka odległość między górskimi szczytami a wybrzeżem. Trekking i plażowanie dzieli raptem 30 minut jazdy samochodem. Wśród pięknych plaż króluje Punta Rata wyróżniona przez belgijski European Best Destinations, amerykański The Huffington Post oraz magazyn Forbes. Warta uwagi jest także plaża Dubovica na wyspie Hvar, plaża Baška na wyspie Krk czy Zlatni Rat na wyspie Brac. Piechurzy z kolei powinni odwiedzić takie miejsca jak szczyt Dinara (1831 m n.p.m.) w Górach Dynarskich, skalną krainę – Gorski Kotar czy Skywalk Biokovo na przełęczy Ravna Vlaška. Chorwacja słynie także z niezliczonej liczby zabytków, z których wiele wpisanych jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Dopełnieniem wakacyjnych przyjemności będzie aromatyczna i skąpana w pysznym, lokalnym winie (najpopularniejsze szczepy wytwarza aż 1600 producentów!) chorwacka kuchnia. Crni rizot, czyli czarne risotto, fuzi (makaron z sosem pomidorowym, dziczyzną lub jagnięciną), pasticada (słynny gulasz), peka (mieszanka ziemniaków, owoców morza, przypraw i gotowanych warzyw) czy fritule (małe pączki posypane cukrem pudrem i wypełnione rumem oraz rodzynkami).

Kolejne na liście są Czechy

Reklama

Przez wielu traktowane jako kraj "przejazdowy” w drodze do tych bardziej oddalonych od Polski państw. Tymczasem Czechy kryją w sobie wiele ciekawych historycznie, a jednocześnie malowniczych zakątków, sprawiając, że destynacja ta będzie dobrym miejscem nawet na dłuższy wypoczynek. Serce naszych południowych sąsiadów bije oczywiście w Pradze. Jednak warto zajrzeć dalej niż do miasta Mostu Karola, Hradczan czy Złotej Uliczki. Dla turysty ciekawa będzie z pewnością Ostrawa z największą czeską imprezownią – ulicą Stodolni – na czele. Zachwyca także słynący ze średniowiecznej architektury Czeski Krumlow oraz Zachodnioczeski Trójkąt Uzdrowiskowy, czyli Karlowe Wary, Mariańskie Łaźnie i Franciszkowe Łaźnie.

Nie można przejść obojętnie także obok zielonej części kraju knedlików i piwa. To w końcu po czeskiej stronie znajduje się znaczna część Karkonoszy. Najwyższe pasmo górskie Sudetów oferuje wielbicielom aktywnego wypoczynku kilometry dobrze oznakowanych pieszych szlaków, klimatyczne schroniska i malownicze wodospady. W Czechach znajdują się aż cztery ścieżki w koronach drzew czy znane z „Opowieści z Narnii” skalne miasto Adršpach. Warto także odwiedzić Morawy, aby przemierzyć tamtejszy Morawski Szlak Wina.

Może Węgry?

Warszawę i Budapeszt dzieli nieco ponad godzina lotu samolotem. Tylko tyle wystarczy, aby przenieść się do jednej z najpiękniejszych europejskich stolic. Koniecznie trzeba tam odwiedzić Parlament, Plac Bohaterów, Pałac Cudów, Zamek Królewski czy Łaźnie Gellerta. W każdym zakątku nie tylko tego miasta, ale i całego kraju, warto szukać wyjątkowych smaków węgierskiej kuchni – langosza, gulaszu czy tokaju. Wymarzonym letnim miejscem na odpoczynek jest "węgierskie morze", czyli Balaton, który w praktyce jest największym jeziorem w Europie Środkowej. Wzdłuż linii brzegowej znajduje się wiele uroczych miasteczek jak Keszthely, Balatonfoldvar, Tihany czy Siofok, w których warto się chociaż na chwilę zgubić.

Mimo iż europejskie lato zapowiada się upalnie, to w razie chłodniejszych dni warto mieć na liście miejsc do odwiedzenia słynne węgierskie termy. W czołówce obiektów, które trzeba zobaczyć, jest Miszkolc (termy ukryte w jaskiniach), Hajduszoboszlo (największy kompleks basenów w kraju) czy Jezioro Termalne w Hévíz (największe tego typu naturalne jezioro w Europie). Alternatywą może być zwiedzanie węgierskich zamków. Do tych wartych uwagi należy Zamek Vajdahunyad, Zamek Królewski, który wraz z całym Wzgórzem Zamkowym został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, Zamek Wyszehradzki, Zamek w Egerze czy Pałac w Martonvásár.

Najmłodszy kraj Europy

Zaledwie 2 godziny lotu samolotem dzielą nas od jednego z najmłodszych krajów w Europie. Powstała w 2006 roku Czarnogóra jest nieco tańszą alternatywą dla sąsiadującej z nią Chorwacji. Perełką tego bałkańskiego kraju jest z pewnością Zatoka Kotorska, nazywana "adriatyckim fiordem", oraz miasta Kotor, Perast i Risan, które wspólnie z kilkoma innymi miejscami, zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. We wspomnianej zatoce leży też 9 malowniczych wysp z Wyspą Matki Boskiej na Skale oraz Wyspą św. Jerzego na czele.

Warta uwagi jest również Riwiera Czarnogórska i popularne na tym obszarze kurorty jak Bar, Petrovac, Ulcinj czy Sutomore. Ta zachwyca swoimi plażami, które w przeciwieństwie do tych chorwackich, kuszą miękkim piaskiem. O każdej porze roku zachwycają polodowcowe jeziora Pivsko i Czarny, kanion Tary, Park Narodowy Durmitor czy najwyżej położone miasto w Czarnogórze – Žabljak.

Stolica pizzy

Światowa stolica makaronu i pizzy to jedno z tych miejsc na świecie, które trzeba odwiedzić przynajmniej raz i rzecz jasna – posmakować. Lot z Polski do kraju zakochanego w futbolu i sjeście trwa około 2 godzin. Na pytanie, co warto tam zobaczyć, można odpowiedzieć jednym słowem – wszystko. Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na "objazdówkę" czy na pozostanie dłużej w jednym miejscu, każdy dzień może być wypełniony po brzegi popularnymi atrakcjami. Wędrując palcem po mapie, warto zatrzymać się na dłużej na północy Włoch. W tej części Italii nie sposób się nudzić – to duże miasta, ale i mniejsze miasteczka, malownicze góry i bajkowe plaże.

W planie takiego wyjazdu na pewno warto uwzględnić szekspirowską Weronę, Padwę (to na tamtejszym uniwersytecie studiował Mikołaj Kopernik!) czy "Pływające Miasto", czyli Wenecję.

Będąc w tamtej części Italii na pewno trzeba zahaczyć o Riwierę Adriatycką, z kultowymi miejscowościami jak Bibione czy Rimini na czele. Malownicze wybrzeże to łącznie 130 kilometrów szerokich, piaszczystych plaż, lazurowa woda i wiele miejsc idealnych do uprawiania sportów wodnych. Północne Włochy to także kultowe jeziora Garda i Como czy Dolomity. Podczas trekkingu warto zapolować na "enrosadirę", czyli moment, w którym formacje skalne przybierają kolor zachodzącego słońca.