Dziennik Gazeta Prawana logo

Omijam Krupówki i idę w góry

11 maja 2008, 15:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nie tylko egzotyczne kraje są warte zwiedzenia. Przekonują nas o tym nasi internauci, którzy wysyłają do dziennika.pl relacje ze swoich wypraw. Aneta Wieliczko bardzo lubi góry. Tym razem postanowiła opisać swoje wędrówki po Tatrach.

Polecam omijać Krupówki szerokim łukiem. W slalomie miedzy szarżującymi w przeciwną stronę turystami nie ma niczego przyjemnego. Jeżeli nie czujecie się na siłach, żeby chodzić w wysokie góry, polecam pójść , gdzie można zapoznać się głębiej ze stylem zakopiańskim.

Są to zazwyczaj ok. stuletnie wille. Idąc tym szlakiem czuje się zapach starego drewna. To na pewno będzie lepiej wykorzystany czas niż siedzenie na Krupówkach i objadanie się oscypkami (bądź czymś oscypko-podobnym).

też nadaje się idealnie na spacer dla osób nie zaawansowanych. Można tam "odbić" w lekkie, krótkie szlaki, np. , gdzie można (za darmo) zwiedzić jaskinię (z latarką się tam wybieramy). Wypada odwiedzić też . Jest to stary cmentarz gdzie spoczywają osoby związane z Zakopanym, ale nie tylko. Dla miłośników przyrody polecam ścieżki przyrodnicze, których w Tatrach nie brakuje... Można też wybrać się na krótką wycieczkę na skąd ma się widok na Zakopane i okolicę oraz na .

Dla osób bardziej zaawansowanych polecam podjechać pod (żeby się zaprawić przed dalszymi wędrówkami) obejść je po lewej stronie i dalej w górę do . Polecam tą trasę w maju - nie ma tam jeszcze turystów, w skali trudności szlak otrzymuje ode mnie 7/10 - jest śnieg i zagrożenie lawiną. Jezioro znajduje się prawie 1600 m.n.p.m. W pełni lata można się tam wybrać nawet z dziećmi...

Następnego dnia znów odbijając od mijamy "Krupówki Górne" - czyli spęd turystów - Giewont i idziemy dalej do . Pond 2000 m.n.p.m. Widok zapiera dech w piersiach, a nie zmęczenie spowodowane wspinaczką. Wejście dość łatwe. Wracamy .

Na koniec wycieczka dla najbardziej wytrwałych - bujanie się na łańcuchach (nie, to jeszcze nie Rysy). Na tą wycieczkę polecam zarezerwować ok 12 godzin. Wyjście z samego rana żeby zdążyć przed zmrokiem z zapasem jedzenia i wody, coś ciepłego do ubrania też się może przydać i mapa w kieszeń oczywiście. Standardowo idziemy , pstrykamy zdjęcie i mijamy i dalej wchodzimy na szlak rowerowy. Zostawiamy w tyle i idziemy przez mijamy jeszcze ok dziewięć szczytów i wchodzimy na (2301 m.n.p.m.). Jest to świetny punkt widokowy. Można wrócić tą samą trasą, ale polecam porów przez . Schodzenie będzie od pn strony więc trzeba uważać na łańcuchach. Kamienie są mokre i łatwo o stracenie równowagi. Dalej wraca się . Szlak ten latem jest polecany. Można go oczywiście zacząć od końca czyli od Doliny - tak jest łatwiej.

Po takiej kilkudniowej zaprawie możemy z pewnością wybrać się na ...

Przed każdą wycieczką pamiętamy o mapie, komórce, zapasie jedzenia, wody (+ 2 czekolady) i zostawieniu wiadomości gdzie się wybieramy. O tym ostatnim pamiętamy zawsze gdy się wybieramy w wysokie Tatry.

Podczas wycieczek zawsze możemy odwiedzić schroniska - ale tam niemal zawsze jest tłum i na ciepłą herbatę można czekać i z pół godziny. Dlatego polecam termos :)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj