Odkąd wiosną zaczęła się obecna, największa dotąd fala Covid-19, władze uzależnionego od międzynarodowej turystyki kraju na zmianę zaostrzały i rozluźniały restrykcje mające spowolnić rozpowszechnianie się wirusa. Już wcześniej w Bangkoku zupełnie zamarło życie nocne, z którego dawniej to miasto słynęło.

Reklama

Częściowe otwarcie tajlandzkiej gospodarki i życia społecznego jest możliwe dzięki spadkowi liczby zakażeń koronawirusem, który rozpoczął się w połowie sierpnia.

Koronawirus w Tajlandii

We wtorek ministerstwo zdrowia publicznego poinformowało o 14,6 tys. nowych infekcji koronawirusem – najniższej liczbie od końca lipca. Od początku pandemii Covid-19 azjatyckie królestwo zanotowało 1,2 mln zachorowań i niespełna 11,5 tys. zgonów pacjentów.

Od 1 września otwarte, choć z pewnymi ograniczeniami, zostały restauracje, zakłady fryzjerskie, salony masażu, parki i boiska. Od 9 wieczorem do 4 rano nadal będzie jednak obowiązywała godzina policyjna, a m.in. kina, bary i siłownie pozostaną zamknięte.

W nadchodzącym miesiącu kilka tajlandzkich linii lotniczych ma uruchomić loty krajowe między Bangkokiem a kilkunastoma innymi miastami. Na pokładach samolotów będzie mogło być zajętych 75 proc. miejsc. Loty pomiędzy prowincjami najmocniej dotkniętymi epidemią koronawirusa zawieszono w połowie lipca.

Eksperymentalny program

Przed rozpoczynającym się w październiku szczytem sezonu turystycznego Tajlandia rozwija eksperymentalny program dla zagranicznych gości na leżącej na południu kraju wyspie Phuket. Zaszczepieni turyści z państw i terytoriów o niskim lub średnim ryzyku zakażeń, w tym z Polski, mogą przylecieć tam bez konieczności odbywania kwarantanny.

Według tajlandzkiego urzędu ds. turystyki (TAT) od chwili otwarcia programu na początku lipca do 30 sierpnia skorzystało z niego już 26,1 tys. przyjezdnych. Od sierpnia zagraniczni wczasowicze po tygodniowym pobycie na Phuket mogą również odwiedzać prowincje Surat Thani, Krabi i Phang Nga.

Przeciwko koronawirusowi w pełni zaszczepiono 75 proc. mieszkańców wyspy, którą w dużej mierze odizolowano od reszty kraju, gdzie wszystkie niezbędne dawki preparatu przeciwko Covid-19 otrzymało tylko ok. 11 proc. ludności.

Reklama

Phuket nie jest jednak wolna od koronawirusa – w ostatnich dniach notuje się tam ponad 200 zachorowań na dobę, a przyszłość pilotażowego programu jest niepewna.

W 2019 roku wyspę odwiedziło 10,5 mln turystów, którzy wydali tam 13 mld USD, generując niemal 90 proc. dochodów gospodarki prowincji. W tym samym roku w Tajlandii padł historyczny rekord przyjazdów zagranicznych turystów: 39,9 mln. Branża turystyczna generowała w ubiegłych latach niemal 20 proc. PKB kraju.

Według organizacji Tourism Council of Thailand, zrzeszającej przedsiębiorców z sektora turystycznego, od początku pandemii pracę straciło w nim więcej niż 2 mln osób.