Amerykańska znaczy wielka

Amerykanie są znani z wielu rzeczy, ale w innych częściach globu nie zawsze oczywiste jest, że to właśnie w Stanach powstał Chemex. Urządzenie zawdzięczamy chemikowi Peterowi Schlumbohmowi, który obeznany z zasadami parzenia i filtracji, zamienił laboratoryjny lejek w uniwersalny zaparzacz do kawy. Urządzenie okazało się genialne w swojej prostocie i do dziś jest używane w kawiarniach na całym świecie. Kawa, którą uzyskuje się z parzenia w Chemexie, jest może niezbyt mocna w smaku, za to niezwykle aromatyczna i zawiera dużo kofeiny. Chemex stał się na tyle ważną częścią amerykańskiej kultury, że umieszczono go w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Nie można zaprzeczyć, że oprócz niezwykłych walorów smakowych parzonej w nim kawy, samo urządzenie jest wyjątkowo estetyczne. Porcja Chemexu ma około 0,5 l.

Zdrowotne właściwości kawy wg amerykańskich naukowców

W wielu krajach prowadzi się badania dotyczące prozdrowotnych właściwości kawy. Po obaleniu mitów dotyczących rzekomej szkodliwości czarnego napoju ustalono, że dwie filiżanki kawy dziennie mogą pozytywnie wpłynąć na nasze serce. Departament Zdrowia i Opieki Społecznej USA wydał jednak jeszcze bardziej zaskakujące oświadczenie: kawy powinniśmy pić więcej. Amerykanom, którzy dotychczas spożywali statystycznie jedną filiżankę dziennie, zaleca się obecnie picie od trzech do pięciu filiżanek! Taka ilość kawy ma pozytywnie wpływać na układ krążenia.

Kawiarnie Nowego Jorku

Liczba kawiarni w Stanach sugeruje jednak, że Amerykanów do picia kawy nie trzeba zachęcać. W Nowym Jorku jest ponad 1700 miejsc, gdzie można napić się kawy, choć warto zauważyć, że około 700 z nich należy do wielkich sieci. Każdego dnia na ulicach „miasta, które nigdy nie śpi” można zobaczyć ludzi niosących papierowe kubki z charakterystycznym logiem. Są jednak i tacy, którzy lubią eksperymentować, i zapewnienia, że kawa ze Starbucksa w każdym miejscu na świecie smakuje tak samo, nie są dla nich żadną atrakcją. Ci powinni zajrzeć do jednego z tych klimatycznych miejsc, w których picie kawy jest sztuką samą w sobie.

Grumpy Coffee na Brooklinie zaczęło przyciągać tłumy dzięki serialowi Dziewczyny – podobnie jak wciąż nietracący popularności Central Perk (!), znany z serialu Przyjaciele. Grumpy Coffee to miejsce dla prawdziwych koneserów – jeśli pojawicie się tutaj w nastroju odpowiadającym nazwie, z pewnością wyjdziecie z promiennym uśmiechem. W Grumpy napijecie się najlepszych odmian kawy, pochodzących z różnych części świata – między innymi z Etiopii, Hondurasu, Gwatemali i Kenii. W ciepłe dni goście zabierają kawę na leżaki przed lokalem, a przez cały rok mogą wziąć udział w organizowanych przez kawiarnię spotkaniach ze sztuką.

Ciekawym i niezwykle stylowym miejscem jest D’Espresso Coffee Bar. Kawiarnia znajduje się w pobliżu biblioteki publicznej i jej założyciel w pełni docenił wartość tego sąsiedztwa. Wchodząc do D’Espresso możecie mieć wrażenie, że stąpacie po… książkach. Oczywiście to tylko ozdoba – choć trzeba przyznać, wyjątkowo oryginalna! Ściany i podłoga D’Espresso Coffe Bar w całości zostały pokryte książkową okładziną. Na stylowe wnętrze kawiarni składa się metaliczny, pozbawiony ozdób bar, białe stoliki, skórzane kanapy i półprzezroczyste fotele. To miejsce kocha się od pierwszej wizyty, podobnie jak Everyman Espresso, które przez Daily Mail zostało uznane za najlepszą kawiarnię USA (w 2014 roku). Jest tu nieco bardziej kolorowo niż w D’Espresso Coffee Bar – chętnie przychodzi tu hipsterska młodzież.

Niewielka, ale już mogąca nosić miano sieci Intelligentsia, obsługuje 10 kawiarni na terenie Nowego Jorku, Chicago oraz Los Angeles. Jej pracownicy o kawie wiedzą wszystko, właściciele natomiast dokładają wszelkich starań, aby biznes zachowywał etyczne i ekologiczne standardy. Z tego powodu sieć zaopatruje się tylko u stałych, sprawdzonych dostawców. Powstająca tu kawa jest naprawdę znakomita – nie mogło być inaczej, skoro dyrektorem sieci jest Stephen Morrissey, który zwyciężył niegdyś konkurs World Barista Championship.

Jeśli cenicie rodzinny urok niewielkich barów, z pewnością spodoba wam się Joe Coffee, posiadająca także około 10 lokalizacji, nie tylko w Nowym Jorku, ale i w Filadelfii. Joe Coffee stawia na uczciwy handel i wysoką jakość. Goście wracają tutaj dla wyjątkowej kawy i obsługi, której jedno spojrzenie wystarczy, aby ocenić, czego właśnie potrzebujecie.

Są jednak w Nowym Jorku i takie kawiarnie, gdzie zapomnicie, że jesteście za Oceanem. Mowa o tych miejscach, które przywodzą na myśl europejskie centra kawiarnianego życia – Włochy i Francję. Na prawdziwe włoskie cappuccino idźcie do Caffe Reggio, założonej przez Dominico Parisi, który „przywiózł” do Ameryki tę tradycyjną włoską kawę. Kawiarnia została założona w 1927 roku i do dziś na honorowym miejscu stoi tutaj wiekowy (bo wykonany na początku XX wieku, w 1902) ekspres do kawy.  Wnętrze jest urządzone w ciepły, stylowy sposób, a powieszone na ścianach obrazy sięgają do tradycji włoskiego renesansu (zobaczycie tu dzieła ze szkoły Caravaggia). Wizyta w Caffe Reggio to uczta dla wszystkich zmysłów.

We włoskim stylu został także utrzymany bar kawowy Zibetto Espresso. To mniej kawiarnia na spotkania ze znajomymi, a bardziej miejsce, do którego przyjdziecie, aby szybko wychylić filiżankę espresso – zupełnie tak, jak to robią Włosi w drodze do pracy. Jasne wnętrze lokalu nie rozprasza nadmiarem ozdób – wszystko jest tu proste i funkcjonalne. Idealnie, żeby wejść, wypić espresso, porozmawiać chwilę z baristą i wyjść. Bez względu na to, czy jest to twoja pierwsza kawa w Zibetto, czy tysięczna, zawsze znajdzie się dla ciebie miejsce przy ladzie!

Pora na szczyptę francuskości, czyli La Maison du Macaron. Kawiarnia jest elegancka i nowoczesna jednocześnie, a na jej wygodnych krzesłach z pewnością będziecie chcieli spędzić wiele godzin. W La Maison dba się o standardy – proponowane tutaj dania i wypieki są wykonane z najwyższej jakości składników, bez użycia konserwantów i polepszaczy. Jak można wywnioskować z nazwy, miejsce specjalizuje się nie tylko w kawie, ale także w makaronikach, które proponowane są tutaj w wielu wariantach smakowych i kolorystycznych. Prawdziwe makaronikowe szaleństwo!

Niektórzy amatorzy kawy nie wyobrażają sobie przełamywania wykwintnej goryczy naparu nawet kroplą mleka, a co dopiero słodyczami. Są jednak i tacy, którzy kawę widzą jako część wspaniałego rytuału, gdzie deser gra główną rolę. Tym należy polecić wizytę w L.A Burdick, która powstała z inicjatywy firmy produkującej wyroby czekoladowe. Do każdego zamówienia dostaniecie tutaj kostkę czekolady. W menu znajduje się także czekolada do picia i herbata.

Francuski klimat podtrzymuje także Toby’s Estate. Przytulna, utrzymana w jasnych kolorach kawiarnia poza bogatym menu posiada regały pełne książek, co jest wyjątkowo podstępne – czytanie nigdy nie jest tak przyjemne, jak przy filiżance dobrej kawy! Siedząc w Toby’s Estate można poczuć się jak w domu. Poza znakomitą kawą, Toby’s Estate oferują także kursy przygotowywania kawy – prawdziwa gratka dla tych, którzy chcą się uczyć od najlepszych!

Jak widać, kawosze nie będą rozczarowani Nowym Jorkiem. W szalonym amerykańskim tempie życia kawa jest konieczna. Jak na metropolię przystało znajdziecie tu kawy z każdego zakątka świata i zaparzoną na tyle sposobów, ile zdołał wymyślić człowiek. Tanie loty do Nowego Jorku pozwalają na podróż po wyjątkowe wrażenia, do miejsca, które nie ma swojego odpowiednika nigdzie indziej na świecie.